„Gazeta Polska” i TV Republika nagłośniły sprawę relacji Włodzimierza Czarzastego i jego żony z Rosjanką, która handluje dziełami sztuki. Jak podają dziennikarze, kobieta „zatrudniona jest w domu aukcyjnym, związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml”. Zauważają też, że posiada ona udziały w hotelowej spółce, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty, a akcjonariuszami większościowymi są Małgorzata i Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty atakowany za kontakty z Rosjanką. BBN chce wyjaśnień
„Przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego” – zauważa „Gazeta Polska” i podkreśla, że mowa o drugiej osobie w państwie, mającej dostęp do największych tajemnic.
W związku z tymi rewelacjami, działająca przy prezydencie Rada Bezpieczeństwa Narodowego zaktualizowała program posiedzenia, które odbędzie się w środę 11 lutego. Oprócz pożyczki na Program SAFE oraz zaproszenia Polski do Rady Pokoju, omawiane mają być także „podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Szef Nowej Lewicy zapewnił już dziennikarzy, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Od razy wyprowadził też cios kontrujący, pytając o pracę Karola Nawrockiego w Grand Hotel Sopot. – To w tym hotelu była działalność, nie działalność pana prezydenta, ale to się działo w tym hotelu. To jest wiedza dotycząca bądź styczności z prostytucją, procederami nielegalnymi w tym sutenerstwem, która występowała wtedy w hotelu – mówił. – Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – zwracał się bezpośrednio do Nawrockiego.
– Panie prezydencie, po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie czekam na oświadczenie pana w sprawie pana przeszłości, bo to trzeba moim zdaniem zbadać. Po trzecie nie zmienię postępowania w stosunku do pana i tego, co pan robi. Po czwarte mam taką prośbę – może zajmie się pan problemami Polaków, a nie szczuciem ludzi – mówił dalej.
Kancelaria Sejmu atakuje prezydenta Nawrockiego
W odpowiedzi na działania BBN-u, pismo do tego organu wysłała też Kancelaria Sejmu. Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec wnioskował w wiadomości o rozszerzenie porządku obrad o jeszcze jeden punkt. Chciał, by na spotkaniu wyjaśniono charakter kontaktów Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną.
Siwiec pisał też o pracy prezydenta jako ochroniarza w Grand Hotel Sopot, który miał być rzekomo „w latach 90. i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności”. „Uważam, że omówienie tych zagadnień w ramach posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w oparciu o rzetelne informacje i stanowiska odpowiednich służb przyczyni się do poprawy zaufania obywateli do instytucji głowy państwa” – czytamy w liście.
Rzecznik prezydenta pyta o odwagę Czarzastego
Z kolei na temat klauzul bezpieczeństwa wypowiedział się w rozmowie z WP rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik. – Reportaż wyemitowany przez Telewizję Republika opiera się wyłącznie na niedopowiedzeniach i insynuacjach. Należy podkreślić, że marszałek Czarzasty posiada wszelkie niezbędne poświadczenia bezpieczeństwa i dostęp do informacji niejawnych o najwyższych klauzulach – oznajmiał. – Jako osoba na tak wysokim stanowisku, podlega on stałej osłonie kontrwywiadowczej – dodawał.
W spór włączył się też rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. „Prezydent RP Karol Nawrocki w przeciwieństwie do Pana Włodzimierza Czarzastego kilkukrotnie przeszedł pozytywnie procedurę dostępu do informacji niejawnych, w trybie poszerzonego postępowania sprawdzającego. W 2009, 2014 i 2021 roku. Służby specjalne prześwietliły dokładnie obecnego Prezydenta RP” – pisał na X.
„Karol Nawrocki nigdy nie miał nic do ukrycia, więc bez żadnych obaw poddawał się gruntownym sprawdzeniom. Godność urzędu nie polega na nietykalności. Poddanie się tej procedurze przez Pana Marszałka Czarzastego zamknęłoby sprawę. Czy starczy Panu odwagi, Panie Marszałku?” – pytał Czarzastego Leśkiewicz.
Czytaj też:
Mata odpalił polityczną bombę. Tak nazwał NawrockiegoCzytaj też:
Lewica ma dystans do Czarzastego. „Wielkim demokratą nie jest”
