Złoty pociąg znaleziony? Minął kluczowy termin. „Pojawił się trzeci gracz”

Złoty pociąg znaleziony? Minął kluczowy termin. „Pojawił się trzeci gracz”

Kopalnia, zdjęcie ilustracyjne
Kopalnia, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Trwają poszukiwania złotego pociągu. Minął kluczowy termin, który jest ważny dla grupy, na której czele stoi Michał Motak. Jak się okazuje, w prace, które mają doprowadzić do odnalezienia legendarnego składu, zaangażował się „trzeci gracz”.

O złotym pociągu ponownie stało się głośno za sprawą grupy poszukiwawczej „Złoty Pociąg 2025”, na której czele stoi Michał Motak. Radiesteta w kwietniu 2025 r. dokonał zgłoszenia do organów państwowych znaleziska w postaci trzech wagonów kolejowych z okresu II wojny światowej, które mają być ukryte w zamaskowanym tunelu, znajdującym się na trasie pomiędzy Świebodzicami a Wałbrzychem.

Złoty pociąg znaleziony? Minął termin wydania kluczowej zgody

W nagraniu, które pojawiło się 10 dni temu na kanale Underground Hunter – Łowca podziemi w serwisie YouTube, Michał Motak przekazał, że zespół czeka na ostatnią zgodę, która pozwoli na prowadzenie prac na obszarze, który został wytypowany. – Do 20 stycznia ma być zgoda od konserwatora zabytków. I ruszymy do działania – przekazał poszukiwacz. Od tego czasu nie ma żadnej aktualizacji – ani na kanale na YouTubie, ani na Facebooku, na co z niecierpliwością czekają osoby kibicujące poszukiwaczowi.

– Ja, Michał Motak, jestem przekonany w 100 proc. o tym, co odnalazłem. Jest to zamaskowany tunel kolejowy, który był użytkowany przez III Rzeszę, a wewnątrz tego tunelu zostały ukryte trzy wagony kolejowe, towarowe. Jestem tego absolutnie pewny i te badania są dla mnie formalnością – mówił poszukiwacz w niedawnym nagraniu.

Poszukiwania złotego pociągu. „Pojawił się trzeci gracz”

Co ciekawe, Joanna Lamparska za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała, że „pojawił się trzeci gracz”, jeśli chodzi o poszukiwania złotego pociągu. „Odezwał się do mnie już w grudniu, ale napięcie trzeba dozować umiejętnie” – napisała dziennikarka na Facebooku.

„W tej chwili sytuacja na froncie wygląda następująco: Pan Michał Motak czeka na pozwolenia na badania nieinwazyjne w miejscu, w którym metodami radiestezyjnymi namierzył tunel. (...) Pan Piotr Koper pokazał w kanale @history.hiking wyniki nieinwazyjnych badań geofizycznych, które wskazują na możliwość istnienia tunelu” – czytamy dalej.

Joanna Lamparska zaznaczyła też, że obaj poszukiwacze prowadzą prace ok. 70 metrów od siebie. „Teraz zgłosiła się trzecia osoba, która twierdzi, że miejsce tunelu zna od wielu lat i zamierza domagać się 10 procent wartości znaleziska” – przekazała dziennikarka.

Czytaj też:
„Megagóra” wkrótce zniknie. Naukowcy zauważyli „błękitną papkę”
Czytaj też:
Sensacja przy turystycznej plaży w Europie. Tutaj żyły małe dinozaury

Źródło: WPROST.pl / YouTube / Facebook