Z danych Komedy Głównej Straży Granicznej wynika, że od 1 stycznia do 29 grudnia 2025 roku odnotowano ponad 29,6 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Jeśli chodzi o rok 2024, to przypadków było ponad 30,4 tys. Różnice nie wydają się zbyt duże, ale jeśli chodzi o koniec ubiegłego roku widać wyraźny trend, który jest kontynuowany w styczniu 2026 r.
Już w połowie listopada 2025 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji donosiło, że sytuacja na granicy Polski i Białorusi się stabilizuje. Znacznie spadła liczba dziennych prób przekroczeń granicy z ponad 100 do kilkudziesięciu lub kilkunastu. Przełom nastąpił 14, kiedy to SG nie odnotowała żadnego przypadku dostania się do naszego kraju wbrew przepisom. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce na początku marca.
Tak wyglądają statystyki z granicy Polski i Białorusi. Wcześniej więcej przypadków było w jeden dzień
Dni bez ani jednej próby nielegalnego dostania się do Polski były coraz częstsze. Podobnie sytuacja wygląda w tym miesiącu. Jeden przypadek chęci pokonania granicy polsko-białoruskiej miał miejsce w dniach 2 – 4 stycznia. Potem pięć prób odnotowano 8 stycznia i cztery przypadki w dniach 9 – 11 stycznia. Od 16 do 18 stycznia jeden migrant usiłował przedostać się do naszego kraju, podobnie jak 19 stycznia. 20 i 21 stycznia takich prób nie zanotowano. Daje to 12 prób od początku roku.
Mniejszą liczbę przekroczeń determinuje m.in. zima, ale presja migracyjna jest sztucznie sterowana przez Białoruś, która decyduje kiedy i gdzie ma dojść do szturmu. W grudniu po kilku dniach spokoju odkryto podkop. Według przedstawicieli Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej wpływ na działania cudzoziemców ma również zwiększenie szczelności bariery na granicy. Były szef MSWiA Maciej Duszczyk wskazywał również na przyjęte przez rząd przepisy dotyczące zawieszenia prawa do azylu.
Czytaj też:
Zaskakujące dane z polskiej granicy. To naprawdę się wydarzyłoCzytaj też:
Ważny komunikat ws. migrantów. Te dane mówią same za siebie. „Blisko 178 tys.”
