Ukradł puszkę WOŚP, na jaw wyszła jego mroczna przeszłość. „Robienie z ludzi głupków”

Ukradł puszkę WOŚP, na jaw wyszła jego mroczna przeszłość. „Robienie z ludzi głupków”

Więzienie
Więzienie Źródło: Shutterstock / txking
Sprawcą głośnej kradzieży puszki WOŚP okazał się skazany za morderstwo Łukasz J. Jak dowiedziała się Interia, mężczyzna na wolności popełnił co najmniej cztery przestępstwa.

Sprawa kradzieży puszki WOŚP w jednym ze sklepów w Łomży obiegła całą Polskę. Zatrzymany przez policjantów 4-letni złodziej na tym nie poprzestał. Zaatakował funkcjonariuszy nożem i popełnił jeszcze dwa inne przestępstwa. Dziennikarze Interii dowiedzieli się, że powinien odsiadywać 25 lat więzienia za morderstwo.

Skazaniec ukradł puszkę WOŚP. Odsiadywał karę za zabójstwo

Łukasz J. to skazaniec, na którym ciąży wyrok 25 lat więzienia za współudział w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem. W nocy z 28 na 29 marca 2008 roku razem z dwoma innymi mężczyznami włamał się do domu 71-letniego Lucjana K. w Makowie Mazowieckim. Napastnikom nie wystarczyło obrabowanie seniora. Zadali mu łącznie 132 ciosy siekierą i nożem, kiedy próbował uciekać. Porzucili zwłoki, oblawszy je wcześniej wapnem. Łukasz J. miał w tamtym momencie 22 lata.

Po 5 latach Sąd Apelacyjny w Białymstoku podtrzymał wyrok 25 lat więzienia. „Wszyscy oskarżeni posiadają nieprawidłową osobowość z cechami typu dyssocjalnego, ze skłonnościami do zachowań impulsywnych, agresywnych oraz lekceważenia powszechnie obowiązujących norm społecznych i moralnych” – podkreślano w uzasadnieniu wyroku. Zabójstwa dokonali w warunkach recydywy. Jako okoliczności łagodzące potraktowano ich młody wiek oraz pochodzenie z rodzin głęboko dysfunkcyjnych.

Łukasz J. więzienie opuścił jednak już po 12 latach. Sąd Okręgowy w Łomży zgodził się na przerwę w trakcie wyroku. Pozytywną opinię wydał w tym przypadku Centralny Zarząd Służby Więziennej. Stwierdzono tez, że stan zdrowia osadzonego zagrażał jego życiu lub zdrowiu i nie ma możliwości leczenia go na terenie zakładu karnego. Taka opinia jest konieczna przy staraniu o przerwę w wyroku.

Interia potwierdziła, że stan zdrowia Łukasza J. faktycznie jest bardzo poważny. Rozpoczęta pod koniec października 2025 roku przerwa miała potrwać pół roku. W tym czasie J. miał podjąć leczenie. Już w grudniu jednak dopuścił się pierwszego przestępstwa. Mężczyzna kierował groźby karalne pod adresem innej osoby, a w jednym ze sklepów w Łomży ukradł artykuły spożywcze o łącznej wartości ponad 800 złotych.

Trzecim przestępstwem skazańca była tzw. kradzież zuchwała, czyli przywłaszczenie sobie puszki z datkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dodatkowo, podczas zatrzymania wyjął nóż i zaatakował policjantów. Za ten ostatni czyn grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyznę ujęto i aresztowano 23 stycznia.

Dr Moczydłowski o przerwie w odbywaniu kary: Nie można robić z nas głupków

W rozmowie z Interią o instytucji przerwy w odbywaniu kary więzienia wypowiadał się dr Paweł Moczydłowski. Socjolog i kryminolog z doświadczeniem w kierowaniu polskim więziennictwem podkreślał, że każdy taki przypadek to o jeden za dużo. Dodawał jednak, że brak możliwości leczenia poza więzieniem byłby niehumanitarny. – Taką furtkę bym zostawił, bo jeśli nie ma możliwości leczenia w więzieniu i poza więzieniem, to staje się ono umieralnią – zaznaczał.

– Nie ma co kryć, że w naszym systemie więziennictwa nie da się wszystkiego leczyć i chętnie się takich więźniów pozbywa z zakładu. Ale dzieje się to zgodnie z prawem – podkreślał. – Jest potrzeba zwiększenia nadzoru. Uważam, że jeśli jest osoba, która popełniła czyn przestępczy polegający na agresji w stosunku do innych ludzi, a to jest to ewidentne, bo on zabił, to wymaga leczenia w trybie konwoju – oceniał. – Inaczej koszty ponosi społeczeństwo. Trzeba zachowywać się humanitarnie, ale nie można robić z nas naiwnych głupków – stwierdził.

Czytaj też:
Tadeusz Duda wraca na miejsce zbrodni? Ekspert ostrzega i wspomina o „gnieździe”
Czytaj też:
Funkcjonariusz SW miał zastrzelić dzieci i teściową. Koleżanka z pracy zabrała głos

Źródło: Interia.pl