Pierwszy odcinek z cyklu „Wielka wyprawa Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji” wywołał oburzenie w sieci. Firmy STS oraz XTB zwróciły się do Kanału Zero, by redakcja zablurowała reklamy wyświetlane przy reportażu z Królewca.
Trzy dni temu (w sobotę – 14 lutego) na KZ (K0) pojawił się kolejny odcinek cyklu. Do tej pory (czyli do wtorku – 17 lutego) został on wyświetlony ponad 425 tysięcy razy. Tym razem dziennikarka wybrała się do Tomska. W trakcie materiału nie widać ani jednej reklamy.
Dlaczego? Przedstawiciele firm zabrali głos w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.
Reportaż o Rosji w Kanale Zero. Gdzie podziały się reklamy?
XTB Polska potwierdziła, że reklamy z jej logiem na pewno nie pojawią się w kolejnych odcinkach reportażu. WM przypomniały przy okazji poprzednie słowa Artura Babicza – PR & influencer managera – który podkreślał, że współpraca firmy, którą reprezentuje, z Kanałem Zero „ma wymiar wyłącznie reklamowy”. – Nie utożsamiamy się z przekonaniami, sympatiami czy wyborami politycznymi zarówno prowadzących, jak i gości programów Kanału Zero. – zaznaczał.
Komentarza udzielił także STS. – Informuję, że nie będziemy emitować reklam przy programach Marii Wiernikowskiej – poinformował Paweł Sikora, PR manager. Wcześniej wskazywał on, że firma „nie ingeruje w treści redakcyjne”, które publikowane są przez Kanał Zero.
Kontrowersyjny reportaż o Rosji. Stanowski o Wiernikowskiej: Ona nie mówi, co macie myśleć
Warto przypomnieć też słowa właściciela KZ (K0) – Krzysztofa Stanowskiego. Dziennikarz po emisji pierwszego odcinka i krytyce, które spadła na kanał (była ona też częściowo wymierzona w jego osobę), bronił Wiernikowskiej.
„Maria przywiozła nam obraz tego, jaka Rosja dzisiaj jest. To nie jest jej komentarz, ona nie mówi, co macie myśleć” – pisał na platformie X.
Czytaj też:
Kanał Zero pod ostrzałem. Dziennikarze wojenni: „Aberracja umysłowa”Czytaj też:
Stanowski pokazał wiadomość od znanego aktora. Wpis niesie się po sieci
