Nowa zapora na granicy z Białorusią z opóźnieniem. Naturalny czynnik był poza kontrolą

Nowa zapora na granicy z Białorusią z opóźnieniem. Naturalny czynnik był poza kontrolą

Zapora przy granicy polsko-białoruskiej
Zapora przy granicy polsko-białoruskiej Źródło: Wprost / Piotr Barejka
Wkrótce ma rozpocząć się budowa nowej zapory na granicy z Białorusią. Pierwotnie miała powstać do wiosny, ale prace znacznie opóźniły trudne warunki pogodowe.

W najbliższych dniach mają ruszyć prace nad budową kolejnej zapory na granicy z Białorusią w województwie podlaskim – ustalił reporter RMF FM. Płot z siatki, osadzony na słupkach i wzmocniony odciągami, ma mieć cztery metry wysokości. Na jego szczycie będą umieszczone dwa zwoje drutu kolczastego, a za płotem będą rozłożone dwa kolejne zwoje.

– Żeby pokonać te cztery metry, potrzeba więcej czasu. Wtedy my mamy więcej czasu, żeby dojechać do tego miejsca – mówił podlaski komendant Sławomir Klekotka.

Nowa zapora na granicy z Białorusią. Pogoda namieszała w harmonogramie prac

Jak podało rmf24.pl, wojskowi z oddziałów inżynieryjnych pojawili się już w jednostkach Straży Granicznej, które znajdują się przy granicy. Mają plany inwestycji, które konsultują z funkcjonariuszami. Zgodnie z pierwotnymi założeniami nowa zapora miała powstać do wiosny, ale prace znacznie opóźniła sroga zima, w czasie której przez długie tygodnie utrzymywały się siarczyste mrozy i regularnie pojawiały się intensywne opady śniegu.

Od początku 2026 r. presja migracyjna na granicy polsko-białoruskiej jest znikoma. W raporcie, który uwzględniał incydenty z 9 marca, Straż Graniczna informowała o 10 próbach nielegalnego przedostania się do Polski, a w dniach 6-8 marca odnotowano tylko jedno tego typu zdarzenie.

Jednocześnie zarówno Straż Graniczna, jak i wojsko podkreślają, że rozmiar i cele działań na białoruskim pograniczu, jeśli chodzi o prowadzenie operacji powstrzymującej nielegalną migrację do Polski, pozostają niezmienne. Jak oceniają służby, spadek prób nielegalnego przekroczenia granicy wynikał z pory roku, a już na początku wiosny należy spodziewać się kolejnej fali procederu, którym steruje reżim Alaksandra Łukaszenki.

Czytaj też:
Rząd reaguje na sytuację przy granicy polsko-białoruskiej. MSWiA o „stałej presji”
Czytaj też:
Eksperci biją na alarm po wyjściu z Polski z ważnej umowy. AU MON reaguje

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / rmf24.pl / X