Projekt „Narodowe kleszczobranie” ma pomóc naszym naukowcom w walce z kleszczami i przenoszonymi przez nie chorobami. Badacze zachęcają, by podczas spacerów uważnie rozglądać się za kleszczami – zarówno na własnym ciele, jak i u towarzyszących nam czworonogów. Znalezione osobniki należy wysyłać do badań, które mają duże znaczenie.
„Narodowe kleszczobranie”. Wyjątkowy projekt naukowców
Nadesłanym w ten sposób materiałem zajmuje się Zakład Eko-Epidemiologii Chorób Pasożytniczych na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Organizatorzy akcji podkreślają, że pomoc ze strony obywateli jest nieoceniona. „Wiedza o obecności kleszczy Hyalomma pozwoli na zapobieganie chorobom przenoszonym przez te kleszcze” – podkreślali.
W ramach projektu badana jest skala obecność i egzotycznych kleszczy w naszym kraju oraz przenoszone przez nie patogeny. Do tej pory odnotowano 253 przypadki zgłoszenia kleszczy pospolitych, 212 kleszczy łąkowych i 12 kleszczy z rodzaju Hyalomma. Te ostatnie interesując naukowców najbardziej. Znaleziono je już na przykład w Wielkopolsce i na Śląsku. Do badań udało się zabezpieczyć 4 takie pajęczaki.
– Wyniki badań kleszczy przesłanych do naszego laboratorium wykazały, że wszystkie cztery okazy zawierały bakterie riketsje R. aeschlimannii – informowała w rozmowie z PAP doktorantka Wiktoria Romanek. – Ten gatunek bakterii jest ściśle związany z kleszczami z rodzaju Hyalomma, więc jest nowym patogenem, po raz pierwszy zanotowanym na terenie naszego kraju – dodawała.
Niebezpieczne kleszcze w Polsce
Przenoszone przez kleszcze Hyalomma patogeny mogą wywołać u ludzi riketsjozy z grupy gorączek plamistych. Do objawów takiej chory należą wysoka gorączka, silne osłabienie, bóle mięśni oraz charakterystyczna zmiana skórna w miejscu ukłucia. Szczęśliwie u kleszczy obecnym w Polsce nie wykryto jeszcze bardzo groźnego wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.
Afrykańskie kleszcze Hyalomma rozpoznamy po tym, że są bardzo duże i szybko biegają. Potrafią śledzić ofiarę przez kilkaset metrów i stanowia zagrożenie dla ludzi. Obserwowana w tym roku w Polsce sucha i ciepła wiosna jest dla nich idealna pod względem warunków do przeżycia i rozwoju.
Do Polski i Europy egzotyczne kleszcze trafiają w postaci larw, przenoszone podczas wiosennych migracji ptaków. Zwykle giną w nizskich temperaturach i z powodu wilgotności. Oprócz naszego kraju upodobały sobie jeszcze Niemcy, Czechy, Słowację, a nawet Szwecję.
„Kleszcze Hyalomma mogą stanowić bardzo poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, gdyż przenoszą wirusa niebezpiecznej gorączki krwotocznej (ang. Crimean-Congo hemorrhagic fever, CCHFV). Śmiertelność osób zarażonych wirusem jest wysoka (10-60 pro.) a leczenie niedostępne” – ostrzegają eksperci na portalu narodowekleszczobranie.pl..
Czytaj też:
Ekspertka: Musimy podwoić zgłaszalność na badania, to wymaga konkretnych rozwiązańCzytaj też:
Sztuczna inteligencja jest azbestem naszych czasów. „Zderzenie z frustracją milionów ludzi”
