Kanał Zero TV miał wystartować 1 lutego. Pod koniec stycznia Krzysztof Stanowski wyjaśnił jednak, że „zostanie on opóźniony o miesiąc, być może o dwa”. Powodem była deklaracja brokera reklamowego TVN Media, który w ostatniej chwili zdecydował wbrew wcześniejszym zapewnieniom, że nie podpisze umowy. Wirtualne Media ustaliły, że wśród szeregowych dziennikarzy nie razie nie mówi się, co z powstaniem telewizji.
– Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji za trwałe zaprzestanie nadawania uważa się fakt nierozpowszechniania programu przez trzy kolejno następujące po sobie miesiące. Wówczas możemy mówić o przesłankach do ewentualnego cofnięcia koncesji. W przypadku Kanału Zero TV taka sytuacja obecnie nie występuje – skomentowała rzecznik Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Anna Ostrowska.
Kanał Zero TV wciąż nie wystartował. KRRiT o potencjalnej utracie koncesji
Według nieoficjalnych informacji TVN Media chciał sprzedawać czas antenowy nie tylko w telewizji, ale także w Kanale Zero na YouTube. Na takie rozwiązanie miał nie zgodzić się Stanowski. Nie wiadomo, jak wyglądają efekty rozmów z Polsat Media. Stanowski w połowie lutego podczas sesji pytań i odpowiedzi wyjaśniał jednemu z widzów, czy „bez telewizji projekt Kanału Zero upadnie” i co w takim wypadku ze sponsorami.
– Jak się boicie o naszą przyszłość finansową, to was całkowicie uspokajam, gdyż telewizja w naszym biznesplanie na ten rok była takim bonusem, nie niczym znaczącym, zresztą ona wystartuje. Tzn. zaplanowaliśmy z tej telewizji chyba ok. trzech, dwóch mln zł – nie pamiętam teraz dokładnie – w skali roku, że tyle nam ona przyniesie. To jest kilka proc. naszego rocznego budżetu, naszych przychodów, więc to jest bez wpływu na działalność Kanału Zero – mówił wówczas Stanowski.
Czytaj też:
Stowarzyszenie dziennikarzy przyznało nagrody, TV Republika górą. Wyróżniony Stanowski protestujeCzytaj też:
Kluczowe głosowanie ws. TVN. W tle sensacyjny scenariusz
