Burza po słowach Tokarczuk o AI. Noblistka odpowiada: „Piszę sama”

Burza po słowach Tokarczuk o AI. Noblistka odpowiada: „Piszę sama”

Dodano: 
Olga Tokarczuk
Olga Tokarczuk Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Sporo szumu w mediach wywołała wypowiedzi Olgi Tokarczuk na temat sztucznej inteligencji. Noblistka postanowiła odnieść się do komentarzy na ten temat.

Przypomnijmy, podczas konferencji Impact w Poznaniu pisarka stwierdziła m.in., że „często rzuca maszynie pomysł do analizy z prośbą: ‘kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?’'”. Przyznała również, że korzystała z „zaawansowanego modelu” podczas pisania ostatniej powieści. Wypowiedzi artystki na ten temat spotkały się z szeroką falą krytyki w sieci. Wielu internautów zinterpretowało słowa pisarki negatywnie – jakoby miała w znacznym stopniu korzystać z AI podczas pisania.

Tokarczuk zabiera głos ws. AI. „Niewłaściwie zrozumiane”

19 maja w mediach społecznościowych pisarka odniosła się do komentarzy w tej sprawie. „Uwagi wygłaszane podczas publicznych spotkań na żywo, podobnie jak wszystkie inne rozmowy, mogą być niewłaściwie zrozumiane. Nie napisałam książki, która ukaże się jesienią w Polsce ani z AI, ani z nikim innym. Od kilkudziesięciu lat piszę sama” – stwierdziła Tokarczuk.

Oświadczyła również, że korzysta ze sztucznej inteligencji „na takich samych zasadach, jak większość ludzi na świecie – traktuję ją jako narzędzie, pozwalające szybciej dokumentować i sprawdzać fakty”. „Zawsze, kiedy z tego narzędzia korzystam, dodatkowo weryfikuję informacje. Tak samo, jak robiłam to przez kilkadziesiąt lat, czytając książki i szperając w bibliotekach i archiwach” – dodała.

Tokarczuk zapewniła także, że żaden z jej tekstów, również najnowsza powieść, która ukaże się jesienią, „nie powstała przy pomocy sztucznej inteligencji – nie licząc używania jej jako narzędzia szybszej kwerendy”.

„Czasem inspiruję się snami, ale zanim i to zdanie zostanie osaczone i zagryzione przez ekspertów, spieszę donieść, że są to moje własne sny” – dodała na zakończenie noblistka.

facebook

Unia Literacka: „Podsycanie niechęci do autorki”

Do sprawy odniosło się również stowarzyszenie Unia Literacka, do którego należy pisarka. Oceniono, że „fala emocjonalnych komentarzy do fragmentów wypowiedzi Olgi, pokazuje, że dyskusja przestała dotyczyć kwestii wykorzystania nowych technologii w pracy pisarzy i pisarek, a skupia się na podsycaniu niechęci do samej autorki i podważaniu jej dorobku”.

Uznano również, że wiele osób piszących korzysta obecnie z narzędzi AI, „istnieje jednak zasadnicza różnica między użyciem sztucznej inteligencji jako sekretarza a oddaniem jej autorstwa”. Dodano również, że debata o AI stale się toczy, a „niepodzielanie czyichś poglądów, a nawet ich zdecydowane odrzucenie, nie oznacza prawa do nagonki, pogardy czy hejtu – tak wobec Olgi, jak i kogokolwiek innego”.

Czytaj też:
AI pomagało Oldze Tokarczuk? Pisarka ujawniła kulisy pracy nad książką
Czytaj też:
Olga Tokarczuk uderza w decyzję Karola Nawrockiego. „To coś zupełnie niebywałego”

Opracowała:
Źródło: Olga Tokarczuk (Facebook)