Niemal 160 tys. Polaków świętujących złote gody od miesięcy czeka na jedno z najbardziej symbolicznych wyróżnień przyznawanych przez państwo. Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, który trafia do par pozostających w związku małżeńskim co najmniej pół wieku, stał się niespodziewanie przedmiotem politycznego sporu pomiędzy rządem a Kancelarią Prezydenta.
Seniorzy w kolejce do Nawrockiego. Chodzi o medale za 50 lat małżeństwa
Samorządy od dawna sygnalizują, że procedura przyznawania odznaczeń znacząco się wydłużyła, a wiele par czeka na decyzję znacznie dłużej, niż można byłoby oczekiwać. Pełnomocnik rządu ds. polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz zwracała uwagę, że dla osób starszych czas ma szczególne znaczenie.
Kancelaria Prezydenta odpiera jednak zarzuty. „Wydłużony czas oczekiwania na medale wynika przede wszystkim ze znaczącego wzrostu liczby wniosków składanych w ostatnich latach w skali całego kraju oraz wieloetapowej procedury, obejmującej weryfikację formalną i merytoryczną dokumentów przekazywanych do KPRP przez jednostki samorządu terytorialnego. Część opóźnień powstaje już na etapie przygotowania i kompletowania wniosków poza KPRP” – napisano w oświadczeniu Pałacu Prezydenckiego dla „Faktu”.
Jednym z głównych powodów obecnej sytuacji ma być również demografia. Obecnie o medale ubiega się pokolenie Polaków, które zawierało związki małżeńskie w drugiej połowie lat 70. XX wieku. Był to okres rekordowej liczby ślubów.
Jak wynika z informacji przekazywanych przez Pałac Prezydencki, już w momencie objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego do rozpatrzenia pozostawało ponad 109 tys. zaległych wniosków. Jednocześnie każdego miesiąca wpływa średnio ponad 8 tys. nowych spraw.
Seniorzy wciąż czekają na ważne odznaczenia. Rząd reaguje
Szef KPRM Jan Grabiec stwierdził, że do tej pory rozpatrzono bardzo mało wniosków. – To zaledwie jeden procent. Z odpowiedzi KPRP wynika, że nadawanie medali jest prerogatywą prezydenta i to on zdecyduje, kiedy odznaczenia zostaną przyznane – stwierdził Jan Grabiec. – Tak aroganckiej odpowiedzi ze strony administracji publicznej, myślę, że ci ludzie się nie spodziewali. Prerogatywa prezydenta nie oznacza tego, że prezydent może robić, co chce – dodał.
Przedstawiciele rządu zaapelowali o przyspieszenie procedury rozpatrywania wniosków. Marzena Okła-Drewnowicz skierowała w tej sprawie formalny wniosek do prezydenta.
Czytaj też:
Wojna na stowarzyszenia w PiS. „To koniec ery zakonników prezesa”Czytaj też:
Tak Polska chce wywrzeć presję na Ukrainę? W tle ruch Nawrockiego. MON stanowczo reaguje
