Współpraca Kanału Zero z Maciejem Wilkiem dobiegła końca. Krzysztof Stanowski poinformował, że decyzja zapadła po tym, jak Maciej Wilk mocno zaangażował się w "działalność quasi-polityczną". Chodzi o fakt, że gdy opinia publiczna poznała sprawę Szpitala Południowego, Wilk natychmiast założył inicjatywę mającą na celu odwołanie prezydenta Warszawy. Szybko zareagował na to Roman Giertych, który ironicznie skomentował całą sprawę.
Krzysztof Stanowski ogłosił koniec współpracy z Maciejem Wilkiem
Maciej Wilk, były członek zarządu PLL LOT, prowadził w Kanale Zero program poświęcony infrastrukturze kolejowej i lotniczej. Obecnie stoi też na czele Fundacji Polskiego Rozwoju i Stowarzyszenia TAK dla CPK. Krzysztof Stanowski poinformował, że Wilk nie będzie już prowadził autorskich materiałów w Kanale Zero. Jak zaznaczył, w przyszłości może być zapraszany do debat, ale tylko wtedy, gdy temat będzie zgodny z jego zawodową specjalizacją.
Stanowski napisał w serwisie X: "Jako że Maciej Wilk mocno zaangażował się w działalność quasi-polityczną, zaprzestaliśmy stałej współpracy. Jeśli tematyka będzie zgodna z jego profesją, zaprosimy Maćka do udziału w jakiejś debacie, ale już nie będzie nagrywał takich materiałów (solo) jak dotychczas".
W odpowiedzi Wilk podziękował za dotychczasową współpracę. Tłem sprawy jest jego udział w inicjatywie związanej ze "Stołeczną Operacją Referendalną", której celem ma być odwołanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Koniec Wilka w Kanale Zero. Giertych odpowiedział jednym zdaniem
Sprawę skomentował ironicznie poseł KO Roman Giertych. "Dobrze, że start na prezydenta to działanie całkowicie odpolitycznione" – napisał, nawiązując do startu Krzysztofa Stanowskiego w wyborach prezydenckich w 2025 roku.
Czytaj też:
Rachoń zarzucił konkurencji przemilczenie afery. Po minucie sam sobie zaprzeczył Czytaj też:
Trzaskowski zalicza sondażowy spadek. Rekordowy wynik Nawrockiego
