Grzyboznawca i edukator Justyn Kołek przekonuje Medonet, że „w lasach są bardzo dobre warunki do zbierania grzybów, choć nie jest to jeszcze to, co będzie można doświadczyć na przełomie lata i jesieni”. Ekspert ostrzega jednak przed trującymi gatunkami grzybów. – Już dochodzą mnie wiadomości, że zaczyna się pojawiać śmiertelnie trujący muchomor zielonawy, czyli muchomor sromotnikowy – powiedział grzyboznawca.
Śmiertelna dawka to już jeden średni okaz, dlatego grzyb nazywany jest „leśną śmiercią”. Muchomor zielonawy można pomylić z gołąbkiem zielonawym. Oba gatunki mają szarozielone kapelusze i białe blaszki, a do tego rosną koło siebie, bo powiązane są z tymi samymi drzewami – dębami, bukami i brzozami. – Ci, którzy przez pomyłkę zjedli tego grzyba i przeżyli, mówili, że smakował przyjemnie – zdradził grzyboznawca Wiesław Kamiński.
Ten grzyb smakuje przyjemnie, zapachem przypomina aromat sztucznego miodu. Ekspert grzmi
Jego zapach choć słaby nie jest nieprzyjemny. Niektórym przypomina aromat sztucznego miodu. – Jeżeli ktoś się nie zna, nie ma atlasu i w ogóle ma choć cień wątpliwości, niech nie zbiera takiego grzyba i broń Boże nie próbuje smaku – podkreślił Kołek. Specjaliści radzą również, aby nie zbierać grzybów uszkodzonych, nadgryzionych przez zwierzęta i nadpsutych.
– Jeżeli ktoś ma słabą wiedzę na temat grzybów, najbezpieczniej będzie, jeśli swoje zbiory ograniczy do grzybów „z rurkami od spodu”. Jeżeli dany gatunek będzie trujący, to w smaku będzie gorzki lub piekący – wyjaśniał Kołek. Ekspert dodał, że wśród tych gatunków nie ma śmiertelnie trujących. Jako przykład wymienił borowik żółtopory, który wkrótce zapewne się pojawi. Aktualnie można zbierać borowiki ceglastopore, borowiki sosnowe, koźlarze pomarańczowożółte, czy żółciaki siarkowe.
Czytaj też:
W czerwcu nie brakuje grzybów. Oto okazy, które już znajdziesz w lesie Czytaj też:
Nie zdradza tajnych miejscówek, ale pomaga znaleźć grzyby. Nowa aplikacja ruszyła
