Prokuratura wszczęła śledztwo ws. I prezesa SN. „Biorę pełną odpowiedzialność”

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. I prezesa SN. „Biorę pełną odpowiedzialność”

Dodano: 
Zbigniew Kapiński
Zbigniew Kapiński Źródło: Prezydent.pl / prezydent.pl
Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo dotyczące pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński odpowiedział na zarzuty.

Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie działań pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. Chodzi o podejrzenie przekroczenia uprawnień, gdy w latach 2024–2026 kierował pracami Izby Karnej SN.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. I prezesa SN

Informację o rozpoczęciu postępowania przekazano w oficjalnym komunikacie PK. Śledztwo prowadzi specjalny zespół prokuratorów zajmujący się sprawami związanymi z orzeczeniami wydawanymi przez sędziów powołanych po 2017 roku przy udziale tzw. nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Sprawa dotyczy zarządzeń wydanych przez Zbigniewa Kapińskiego jako prezesa Izby Karnej. Według prokuratury miały one utrudniać rozpatrywanie wniosków o wyłączenie ze spraw sędziów powołanych z udziałem nowej KRS. Takie wnioski mogą być składane na podstawie art. 41 § 1 Kodeksu postępowania karnego.

Jak przekazała Prokuratura Krajowa, „zarządzenia te miały prowadzić do wyeliminowania rozpoznawania wniosków o wyłączenie sędziego zgodnie z obowiązującymi przepisami proceduralnymi, a w konsekwencji naruszać prawo do sądu ustanowionego ustawą, niezależnego i bezstronnego”.

W maju 2024 roku Zbigniew Kapiński zdecydował, że takie wnioski składane przez prokuraturę mają najpierw trafiać do niego, a następnie do ówczesnej pierwszej prezes SN Małgorzaty Manowskiej. Kilka miesięcy później wydał kolejne zarządzenie, które zakazywało ich rejestrowania.

Zbigniew Kapiński odpowiada na zarzuty

Zawiadomienie do prokuratury złożyła grupa sędziów Sądu Najwyższego. Po przesłuchaniu świadków i analizie dokumentów śledczy uznali, że istnieje „uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa określonego w art. 231 kodeksu karnego”., czyli przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Sam Zbigniew Kapiński nie ukrywa, że wydał sporne zarządzenia. – Wydałem takie zarządzenie, biorę za nie pełną odpowiedzialność – podkreślił na antenie TVN24. Dodał jednak, że dotyczyło ono tylko sytuacji, gdy wniosek o wyłączenie sędziego opierał się wyłącznie na sposobie jego powołania, a nie na innych przesłankach dotyczących bezstronności.

Zdaniem Zbigniewa Kapińskiego decyzje miały zapobiec przewlekłości postępowań. Jak podkreślił, „pogłębianie kryzysu w wymiarze sprawiedliwości nikomu nie służy – ani obywatelom, ani Rzeczypospolitej”.

Czytaj też:
Nawrocki cały czas blokuje funkcjonowanie TK. Najnowszy sędzia też nie może pracować
Czytaj też:
Szef TK „nietykalny”? Znany sędzia: Trybunał Konstytucyjny wcześniej stracił swój autorytet

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / TVN24