Waldemar Żurek udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Minister sprawiedliwości mówił m.in. o sytuacji w Sądzie Najwyższym i Zbigniewie Kapińskim. – Od momentu, kiedy sędzia Kapiński stanął przed neo-KRS do konkursu na stanowisko w Sądzie Najwyższym nie po to, by utrudnić przejmowanie SN przez panujący wówczas reżim, ale by dostać awans, stał się dla mnie postacią tragiczną. Może kiedyś dosięgnie go refleksja na temat swojego postępowania – powiedział szef resortu sprawiedliwości.
Waldemar Żurek ostro o Zbigniewie Kapińskim. Przywołał przykład Manowskiej
Jak dodał, w jego ocenie Kapiński nie jest I prezesem SN, a pełniącym obowiązki I prezesa. – To samo mówiłem w przypadku pani Małgorzaty Manowskiej. Nie może być I prezesem ktoś, kto nie jest legalnym sędzią SN. Problem z tą sytuacją ma wielu obywateli. Podczas spotkań ludzie często pytają mnie: Jak to nie jest sędzia czy sąd, to kto to jest? Mam dylemat co odpowiadać. Za co tym ludziom się płaci? Jeśli wyroki sądów mówią „nie tworzy sądu” – to pytam się – co tworzy? Nie-sąd? To kim jest? Sędzia tworzy sąd – powiedział Waldemar Żurek.
W czasie wywiadu został poruszony także temat dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. – Sukcesem jest to, że mamy wybranych siedmiu nowych sędziów TK – a za chwilę będzie ich ośmiu – naprawdę świetnych prawników, cieszących się niekwestionowanym autorytetem, którzy nieraz pokazali, że mają mocne kręgosłupy. Co więcej, udało się także przekonać koalicję do podjęcia decyzji o wyborze sędziów TK. To wymagało wiele pracy – podkreślił minister sprawiedliwości. Jak zapowiedział Waldemar Żurek, rząd robi wszystko, co jest możliwe w granicach prawa, aby obywatele w pełni „odzyskali Trybunał późną jesienią”.
Czytaj też:
Nowy prezes Sądu Najwyższego grzmi po słowach Żurka. Jest kontra Czytaj też:
Żurek o „najczarniejszym scenariuszu” ws. Trybunału Konstytucyjnego. Wspomniał o „planie B”
