Szefernaker broni weta Nawrockiego. „Wszystko inne to polityka”

Szefernaker broni weta Nawrockiego. „Wszystko inne to polityka”

Dodano: 
Paweł Szefernaker
Paweł Szefernaker Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Paweł Szefernaker odpowiedział na krytykę prezydenckiego weta wobec ustawy o statusie osoby najbliższej.

Dwa dni po zawetowaniu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu Paweł Szefernaker przedstawił argumenty przemawiające za decyzją prezydenta. Szef gabinetu Karola Nawrockiego przypomniał, że podczas kampanii wyborczej obecny prezydent opowiadał się za rozwiązaniami ułatwiającymi codzienne funkcjonowanie osobom żyjącym w związkach nieformalnych. Chodziło m.in. o dostęp do informacji medycznej, reprezentowanie bliskiej osoby przed instytucjami oraz sprawy opiekuńcze.

Według Szefernakera rządowa propozycja poszła jednak znacznie dalej. Przewidywała zawarcie przed notariuszem umowy o wspólnym pożyciu, jej rejestrację w urzędzie stanu cywilnego, możliwość ustanowienia wspólności majątkowej oraz wspólnego rozliczania PIT. „To nie był wyłącznie status osoby najbliższej, lecz sformalizowana instytucja związku wywołująca wiele skutków zbliżonych do małżeństwa” – ocenił. „Takie są argumenty merytoryczne. Wszystko inne, co przedstawiają dzisiaj politycy koalicji, to polityka” – dodał.

Rząd ostro krytykuje prezydenckie weto

Karol Nawrocki również uzasadniał decyzję ochroną szczególnego statusu małżeństwa. Przekonywał, że ustawa tworzyła nową instytucję prawa rodzinnego wyposażoną w szeroki katalog uprawnień.

Donald Tusk nazwał weto „wyrazem pogardy wobec ludzi” i podkreślił, że ustawa była kompromisem oraz „absolutnym minimum”. Katarzyna Kotula oceniła, że prezydent odwrócił się plecami do około dwóch milionów osób żyjących w związkach nieformalnych. Zapowiedziała również dalsze działania na rzecz uregulowania ich sytuacji. Stwierdziła też, że teraz walka będzie się toczyć o „równość małżeńską”.

Weto wywołało także reakcję PSL. Urszula Pasławska i Urszula Nowogórska zdecydowały o odejściu z Rady Parlamentarzystów przy prezydencie. Piotr Zgorzelski stwierdził, że „pokłady dobrej woli się wyczerpały”.

Krytycy prezydenta przypominają również jego wypowiedzi z kampanii wyborczej. Nawrocki deklarował wówczas otwartość na ustawowe uregulowanie statusu osoby najbliższej. Politycy koalicji zarzucają mu więc złamanie wyborczej obietnicy – Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził wprost, że prezydent „oszukał wyborców”.

Kancelaria Prezydenta odpowiada, że deklaracja Nawrockiego dotyczyła konkretnych ułatwień w codziennych sprawach, a nie ustanowienia sformalizowanego związku. Szefernaker przekonuje, że prezydent konsekwentnie sprzeciwiał się rozwiązaniom przypominającym związki partnerskie lub – jak określa je Pałac Prezydencki – „quasi-małżeństwa”.

Czytaj też:
Nawrocki zawetował związki partnerskie. Wskazał jednak inne rozwiązanie

Czytaj też:
Nawrocki ponowi wniosek o referendum. „Senat nie zasłoni się tezą”

Źródło: WPROST.pl / X