Jarosław Kaczyński odniósł się do narastającego konfliktu między politykami Prawa i Sprawiedliwości. Spór dotyczący przyszłości stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego przeniósł się do mediów społecznościowych, gdzie partyjni działacze zaczęlili wymieniać coraz ostrzejsze oskarżenia. „Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” – napisał prezes PiS.
Kaczyński nie ograniczył się jednak do wezwania o zakończenie sporu. „W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia. Tylko zjednoczeni wygramy” – podkreślił. Dodał, że Polacy nie wybaczą PiS zmarnowania szansy na odzyskanie władzy.
Decyzja władz PiS pozostaje w mocy
Prezes partii zaznaczył, że reguły przyjęte 15 lipca przez Prezydium Komitetu Politycznego nadal obowiązują. Członkowie PiS mają wystąpić ze stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Termin na złożenie odpowiednich deklaracji upływa 23 lipca.
Kaczyński wskazał jednak możliwą drogę do kompromisu. Aktywność osób związanych ze stowarzyszeniem mogłaby być kontynuowana w formule wewnątrzpartyjnej. Warunkiem mają być „dobra wola i brak publicznych kłótni”.
Patryk Jaki pisze o „rynsztoku”
Apel Kaczyńskiego poprzedziło kolejne ostre starcie. Marcin Horała stanął w obronie Morawieckiego po zarzutach Kacpra Płażyńskiego, który oskarżył byłego premiera o dzielenie PiS w imię osobistych ambicji. Do słów Horały odniósł się Patryk Jaki. „Horała. Nie pierwszy raz. Rynsztok. Idealny dla Soku z Buraka” – napisał europoseł.
Odpowiedział mu Szymon Szynkowski vel Sęk. Wypomniał Jakiemu jego polityczną przeszłość, zażądał przeprosin i wezwał go do pracy na rzecz PiS, a nie – jak stwierdził – na szkodę ugrupowania. „Nie awanturuj się i nie rób bałaganu w domu, do którego serdecznie Cię przyjęliśmy jako syna marnotrawnego” – zwrócił się do Jakiego. Wpis Kaczyńskiego jest pierwszą bezpośrednią próbą wygaszenia tej trwającej od soboty awantury przez prezesa PiS.
Wcześniej wielu polityków obu frakcji zamieściło wpisy w mediach społecznościowych, w których opisywali swój punkt widzenia i nieraz atakowali drugą część partii.
Czytaj też:
Awantura w PiS się rozkręca. „Prezes lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje” Czytaj też:
Posłowi PiS puściły nerwy. „Wystarczy, że przestaniecie nas wypychać”
