Zwrot ws. Daniela Obajtka. Rzecznik PiS potwierdza

Zwrot ws. Daniela Obajtka. Rzecznik PiS potwierdza

Daniel Obajtek
Daniel Obajtek Źródło: Facebook / Daniel Obajtek
Rafał Bochenek ujawnił, kto złożył deklaracje lojalności wobec PiS w związku ze sporem o stowarzyszenie „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości poinformował we wtorek 21 lipca, że część osób związanych z wewnętrznym sporem wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego zadeklarowała lojalność wobec partii.

Ważny ruch w PiS. Bochenek ujawnił nazwiska

Jedną z nich jest Anita Czerwińska. Choć nie należała do stowarzyszenia byłego premiera, podpisała list skierowany do Jarosława Kaczyńskiego. Drugim politykiem, który zadeklarował lojalność wobec ugrupowania, jest były prezes Orlenu Daniel Obajtek. – Powiedział również, że uporządkuje swoją sytuację i nie będzie członkiem tego stowarzyszenia – wyjaśnił Rafał Bochenek.

Rzecznik PiS zaznaczył jednocześnie, że sytuacja wciąż się rozwija, a osoby związane ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus” mają czas do czwartku 23 lipca na podjęcie ostatecznych decyzji.

- Wierzę w rozsądek moich kolegów i koleżanek, których bardzo szanuję, bo jest wiele tam naprawdę przyzwoitych osób, które absolutnie nie chciały się angażować w jakąkolwiek działalność polityczną w kontrze do Prawa i Sprawiedliwości – powiedział.

Rafał Bochenek odniósł się również do spekulacji dotyczących możliwego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. – Takiego spotkania nie ma, nie jest zaplanowane. Nie ma go w kalendarzu Jarosława Kaczyńskiego. Nikt o takie spotkanie nie zabiegał – stwierdził. Dodał jednak, że „może się ono odbyć, bo nasz lider przynajmniej do czwartku jest bardzo otwarty na te rozmowy”.

PiS wyznacza ultimatum. Co z Morawieckim?

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu kierownictwo PiS wyznaczyło swoim politykom siedmiodniowy termin na opuszczenie stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną wewnątrz obozu. Decyzja dotyczyła przede wszystkim „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz stowarzyszenia „Po pierwsze Polska”, związanego z Jackiem Sasinem.

„Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” – pisał Jarosław Kaczyński.

Jacek Sasin niemal natychmiast zadeklarował zakończenie działalności swojego stowarzyszenia. Inne stanowisko zajął Mateusz Morawiecki. Wiceprezes PiS przekonywał, że inicjatywa „Rozwój Plus” ma służyć poszerzeniu elektoratu, a nie prowadzić do podziałów wewnątrz partii.

Mateusz Morawiecki o swojej przyszłości w PiS

Były premier podkreślił, że „pozostaje członkiem PiS, bo właśnie w tej partii jest jego miejsce”. Jednocześnie ocenił, że ugrupowanie znalazło się w ważnym momencie.

„Możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości. Albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy. Nie musimy wszyscy mówić tym samym językiem. Możemy docierać do różnych grup wyborców” – tłumaczył.

Mateusz Morawiecki przekonywał również, że różnorodność poglądów nie powinna być traktowana jako zagrożenie dla ugrupowania. „Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami. My również nie powinniśmy się bać różnorodności. Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem” – powiedział.

Na zakończenie zapewnił, że jego środowisko koncentruje się na przygotowaniach do ponownego objęcia władzy. „Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę. I tej pracy nie zatrzyma żadna intryga. Nie zatrzymają jej ludzie, którzy zamiast wielkiej partii zdolnej wygrywać wybory, chcieliby mieć partię ciasną, ale własną” – podsumował.

Czytaj też:
Skala konfliktu w PiS wymknęła się spod kontroli. Płażyński grozi Horale sądem
Czytaj też:
Nerwowe rozmowy w PiS przed 23 lipca. „Prezes się wystraszył”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl