Masz to na ciele? Nie ignoruj. Łatwo pomylić ją z pieprzykiem

Masz to na ciele? Nie ignoruj. Łatwo pomylić ją z pieprzykiem

Dodano: 
Nimfa kleszcza
Nimfa kleszcza Źródło: Shutterstock / Robert Avgustin
Nimfa kleszcza ma wielkość główki szpilki i może wyglądać jak drobinka brudu. Jest mała, ale może przenosić groźne choroby.

Dorosłego kleszcza stosunkowo łatwo zauważyć podczas oglądania skóry. Większy problem stanowią nimfy, czyli jedno z jego stadiów rozwojowych. Są niezwykle małe, a po wkłuciu mogą przypominać pieprzyk, strupek albo drobinę brudu.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób porównuje wielkość nimfy do główki szpilki lub ziarnka maku. To sprawia, że może pozostać na skórze przez długi czas, zanim zostanie dostrzeżona i usunięta.

Dlaczego nimfy kleszczy są tak niebezpieczne?

Kleszcz pospolity przechodzi cztery stadia rozwojowe: jajo, larwa, nimfa i osobnik dorosły. Przed przeobrażeniem się w nimfę larwa musi pobrać krew żywiciela, którym często jest niewielki ssak albo ptak. Wtedy może zakazić się drobnoustrojami chorobotwórczymi.

Nimfy mogą przenosić m.in. bakterie wywołujące boreliozę oraz wirusa kleszczowego zapalenia mózgu. Z ukłuciami kleszczy wiązane są także anaplazmoza i babeszjoza. Nie oznacza to, że każda nimfa jest zakażona. Problemem pozostaje przede wszystkim jej rozmiar, przez który pasożyt jest trudniejszy do zauważenia niż dorosły osobnik.

Nimfy występują w lasach, parkach, ogrodach, na łąkach oraz w miejscach porośniętych wysoką trawą i krzewami. Kleszcze nie skaczą ani nie spadają z drzew. Oczekują na żywiciela na roślinności, a następnie przyczepiają się do ubrania lub skóry.

Kleszcza trzeba usunąć jak najszybciej

Ryzyko zakażenia boreliozą rośnie wraz z czasem żerowania kleszcza. Nie należy jednak traktować 24 godzin jako gwarantowanego okresu bezpieczeństwa. Niektóre patogeny mogą zostać przekazane wcześniej, a wirus kleszczowego zapalenia mózgu może przedostać się do organizmu już na początku żerowania.

Po powrocie ze spaceru warto wziąć prysznic i dokładnie obejrzeć całe ciało, zwłaszcza pachy, pachwiny, zgięcia kolan, okolice uszu i linię włosów. Prysznic może spłukać kleszcze, które jeszcze się nie wkłuły, ale nie usunie pasożyta przyczepionego do skóry.

Wbitego kleszcza należy chwycić pęsetą jak najbliżej skóry i wyciągnąć zdecydowanym, prostym ruchem. Nie wolno go smarować tłuszczem, przypalać, wykręcać ani zgniatać. Miejsce wkłucia należy zdezynfekować i obserwować przez około miesiąc. Pojawienie się powiększającego się rumienia, gorączki lub objawów neurologicznych wymaga konsultacji z lekarzem.

Czytaj też:
Rekordowa liczba przypadków boreliozy, a lipiec ma być jeszcze gorszy
Czytaj też:
Włóż to do kieszeni przed spacerem. Kleszcze mogą omijać cię z daleka

Źródło: WPROST.pl / GIS, ECDC, WHO, PZH