Prof. Magdalena Środa w mocnym wpisie odniosła się do sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości i narastającego konfliktu wokół środowiska Mateusza Morawieckiego. Znana ze swoich ciętych komentarzy szczególnie pod adresem prawej strony politycznej filozofka oceniła, że prezes partii Jarosław Kaczyński zaczyna słabnąć pod ciężarem mechanizmów, które sam przez lata budował we własnym obozie politycznym.
Prof. Magdalena Środa ostro o kryzysie w PiS
W swoim komentarzu Środa napisała, że w partii prezesa znaleźli się ludzie, których siłą była bezwzględna lojalność i gotowość do brutalnych politycznych ataków. Jej zdaniem to właśnie ten model działania dziś obraca się przeciwko samemu PiS.
– Zdaje się, że Jarosław Kaczyński pomału czeźnie (bo jeszcze nie ginie) od broni, którą sam wyprodukował. Ma w swojej partii chamów, głupków i cyników rzadkiej wody, których walorem było (i nadal jest) to, że stali przy prezesie jak przy szefie sekty (pewno zębów nie potrafili umyć bez pozwolenia) a Prezes cenił ich wolność i inwencję ale tylko w zakresie "prac błotnych" gdy trzeba było obrzucać czymś lepkim, chamskim i oszczerczym – oceniła prof. Środa.
Prof. Środa: w PiS trwa rozpad układu lojalności
Autorka wpisu stwierdziła, że przez lata w partii ceniono przede wszystkim tych, którzy potrafili bez skrupułów uderzać w politycznych przeciwników. W tym kontekście wymieniła m.in. Jacka Kurskiego, Przemysława Czarnka i Dariusza Mateckiego, opisując ich jako symbole stylu polityki opartego na agresji, lojalności wobec prezesa i bezwzględnej walce.
Zdaniem Środy ten model tworzył "piramidę służalczości, jedności i wielkiej szkodliwości", która dziś zaczyna się rozpadać. Filozofka nie ukrywała też, że z satysfakcją patrzy na to, jak dawny układ zaczyna walczyć sam ze sobą.
– No więc ta cała piramida służalczości, jedności i wielkiej szkodliwości (dla państwa polskiego – oryg.) pomału się rozpada. Ze wstydem muszę przyznać, że mam pewną satysfakcję z tych finalnych walk w błocie – zakończyła prof. Środa.
facebook Czytaj też:
W TV Republika tego jeszcze nie grali. Nawet poseł PiS czuł się zażenowany Czytaj też:
Morawiecki na gorąco skomentował decyzję PiS ws. rozłamowców. „Duży błąd”
