Szymon Hołownia wraca do gry. Na stole ma być oferta od Donalda Tuska

Szymon Hołownia wraca do gry. Na stole ma być oferta od Donalda Tuska

Dodano: 
Szymon Hołownia i Donald Tusk
Szymon Hołownia i Donald Tusk Źródło: Newspix.pl / Tedi
Szymon Hołownia ma wracać do politycznej gry i nie wykluczać wejścia do rządu. W tle są przyszłość Polski 2050 i los Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Szymon Hołownia miał podjąć decyzję o pozostaniu w polskiej polityce i rozważać wejście do rządu. Jak przekazano w programie „W kuluarach” w TVN24, propozycja dla byłego marszałka Sejmu jest w ostatnim czasie ponawiana. Jego powrót może jednak oznaczać poważne zmiany w Polsce 2050, a także osłabić pozycję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. To nie pierwszy raz, gdy Donald Tusk miał proponować Hołowni miejsce w Radzie Ministrów. Według nieoficjalnych informacji przedstawionych w programie temat pojawił się już po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich.

Tusk miał zaoferować Hołowni jeden z najważniejszych resortów

Po porażce Trzaskowskiego miało dojść do narady liderów koalicji rządowej. To właśnie wtedy Donald Tusk miał zaproponować Szymonowi Hołowni realne wejście do rządu po zakończeniu jego misji jako marszałka Sejmu. Jedną z przedstawionych możliwości miało być Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji — resort o dużym znaczeniu dla funkcjonowania państwa i całego gabinetu. Według relacji z programu nie była to jedyna oferta, ale miała pokazywać, że premier chciał pozostawić Hołownię w ścisłym gronie liderów koalicji.

Hołownia ostatecznie nie zdecydował się wówczas na wejście do rządu. W sejmowych kuluarach miało się mówić, że nie chciał, aby jego bezpośrednim politycznym przełożonym został Donald Tusk.

Hołownia zmienił zdanie. Wejście do rządu znów jest w grze

Sytuacja miała się jednak wyraźnie zmienić. Jak wynika z informacji przekazanych w „W kuluarach”, Hołownia wyszedł z politycznego kryzysu i podjął decyzję, że chce pozostać w krajowej polityce. Wcześniej nie miał być pewny nawet startu w kolejnych wyborach parlamentarnych.

Teraz nie wyklucza już wejścia do rządu, a sama propozycja ma być ponawiana. Nie ma jeszcze decyzji, jaki resort mógłby objąć. Ewentualny powrót Hołowni nie jest jednak wyłącznie sprawą jego dalszej kariery. Może przełożyć się na układ sił w Polsce 2050 i stabilność większości parlamentarnej.

Pierwszym etapem politycznego powrotu Hołowni ma być odzyskanie kontroli nad klubem parlamentarnym. Według informacji przytoczonych w programie były lider Polski 2050 miał zadeklarować, że zostanie szefem klubu, jeśli poprze go pełny, 15-osobowy skład. Wcześniejsza próba głosowania nie przyniosła jednomyślności, ale komentujący ocenili, że przejęcie klubu może być jedynie kwestią czasu.

Pełczyńska-Nałęcz coraz bardziej osamotniona

Powrót Hołowni może uderzyć przede wszystkim w Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Według rozmówców związanych z koalicją rządową minister ma dziś po swojej stronie zaledwie kilku polityków. Jej zaplecze ma się kurczyć także wśród osób, które pozostały w Polsce 2050 po rozłamie i utworzeniu nowego środowiska politycznego.

Krytycy Pełczyńskiej-Nałęcz mają zarzucać jej brak dialogu wewnątrz ugrupowania, niewystarczającą przejrzystość przy budowaniu strategii oraz zbyt konfrontacyjne podejście do rządu. Problemem pozostają także słabe notowania Polski 2050. W programie oceniono, że poparcie dla partii utrzymuje się na poziomie błędu statystycznego i nie daje perspektywy przekroczenia progu wyborczego.

W rządzie ma narastać irytacja na styl minister

W programie zwrócono uwagę, że spór dotyczy nie tylko politycznej strategii, ale również stylu działania minister. Według informacji z kręgów rządowych irytacja wobec Pełczyńskiej-Nałęcz ma być duża. Część ministrów ma uważać, że przypisuje sobie sukcesy całego rządu, zwłaszcza te związane z wykorzystaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Źle odbierane mają być również inicjatywy przedstawiane publicznie bez wcześniejszego uzgodnienia w ramach koalicji. Jako przykład wskazano okrągły stół w Sejmie poświęcony ochronie zdrowia. Politycy innych ugrupowań mieli oceniać, że w czasie kryzysu takie działania podkreślają podziały zamiast wzmacniać jedność rządu.

Stawką jest większość i układ sił przed wyborami

Losy Hołowni i Pełczyńskiej-Nałęcz mają znaczenie wykraczające poza wewnętrzny konflikt w Polsce 2050. Klub liczący 15 posłów może być istotny dla utrzymania większości parlamentarnej, a polityczna przyszłość centrum — dla budowania koalicji po kolejnych wyborach.

Na razie nie ma oficjalnej decyzji ani w sprawie wejścia Hołowni do rządu, ani przyszłości Pełczyńskiej-Nałęcz. Z relacji przedstawionej w TVN24 wynika jednak, że układ sił wokół Polski 2050 może wkrótce ulec poważnej zmianie.

Czytaj też:
Taki plan ma dotyczyć Hołowni. Miller i Komorowski mówią o politycznej grze
Czytaj też:
Ma ustąpić miejsca Hołowni, reaguje na „wyrzucenie”. „Zwykły handelek stanowiskiem wicepremiera”

Źródło: TVN24 / WPROST.pl