Elemental Holding, jedna z największych firm działających na polskim rynku odpadów i recyklingu, musi się mierzyć z poważnymi zarzutami. Sprawą zajmują się instytucje państwowe, a projekt powiązany ze spółką nie otrzymał dotychczas żadnych publicznych pieniędzy. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewnił, że do czasu zakończenia kontroli wypłata środków nie nastąpi. Chodzi o wsparcie w wysokości miliarda złotych na projekt dotyczący odzyskiwania metali krytycznych.
– Ani jedna złotówka nie została wypłacona na realizację tego projektu – podkreślił minister Domański w programie „Fakty po Faktach”. Dodał, że jeśli pojawią się ku temu podstawy, umowa zostanie rozwiązana.
Ciężarówki miały wozić odpady tylko na papierze
Według ustaleń reporterów „Superwizjera” TVN24 niektóre transporty odpadów miały istnieć wyłącznie w dokumentach. Dziennikarze prześledzili trasy ciężarówek, które zgodnie z zapisami w systemie powinny przewozić odpady, choć w rzeczywistości miało do tego nie dochodzić.
Fałszywe potwierdzenia takich operacji, nazywane potocznie „kwitami”, mogą przynosić po kilka tysięcy złotych zysku za jeden dokument. Były menedżer jednej ze spółek zależnych miał usłyszeć zarzuty dotyczące udziału w sfałszowaniu ponad 4 tys. dokumentów transportowych. Według nieoficjalnych informacji przytoczonych w reportażu sprawą interesują się Prokuratura Krajowa oraz Centralne Biuro Śledcze Policji.
Ten projekt jest ważny nie tylko dla Polski
Minister Domański zaznaczył, że przedsięwzięcie dotyczące odzyskiwania metali ziem rzadkich zostało wysoko ocenione pod względem merytorycznym. Komisja Europejska wpisała je na listę projektów strategicznych dla bezpieczeństwa gospodarczego Europy, a umowa otrzymała pozytywną opinię.
Andrzej Domański zwrócił się jednak do Tomasza Siemoniaka o objęcie całej sprawy szczególnym nadzorem służb. Kontrole prowadzą również inne instytucje. Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że postępowania dotyczące możliwych nieprawidłowości prowadzą Główny Inspektorat Ochrony Środowiska i prokuratura.
Elemental Holding odpowiada na zarzuty
Spółka odrzuca informacje przedstawione w materiale i zapowiedziała działania prawne wobec redaktora naczelnego oraz zarządu TVN. Domaga się usunięcia reportażu i opublikowania sprostowania. Elemental Holding przekonuje, że opisane przypadki dotyczą niewielkich spółek zależnych, odpowiadających łącznie za około 1,5 proc. przychodów grupy. Firma zapewnia również, że podlega wieloetapowym kontrolom i audytom, które dotychczas nie wykazały sugerowanych w reportażu nieprawidłowości.
Czytaj też:
Dymisja to nie koniec? „Prawa ręka” Tuska może wylądować w TK Czytaj też:
Skandal z pomocą dla powodzian. Wiceprezeska z KO odwołana
