Berek sędzią TK? „W koalicji nie budzi to już takich wątpliwości”

Berek sędzią TK? „W koalicji nie budzi to już takich wątpliwości”

Dodano: 
Maciej Berek
Maciej Berek Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski
Michał Wawrykiewicz przewiduje, że Maciej Berek zostanie sędzią TK. Europoseł KO twierdzi, że w koalicji osłabły wątpliwości wobec tej kandydatury.

Maciej Berek jest już oficjalnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydaturę ma zaopiniować sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka, a do głosowania może dojść we wrześniu.

Wcześniej zastrzeżenia zgłaszali przedstawiciele Lewicy, PSL i Polski 2050. Michał Wawrykiewicz przekonuje jednak, że koalicyjny opór osłabł.

Wawrykiewicz: Berek zostanie sędzią TK

– Z tego, co ja wiem, to już w koalicji nie budzi to takich wątpliwości i myślę, że pan dr Maciej Berek zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego – powiedział europoseł KO w programie „Pytanie dnia” w TVP Info.

Wawrykiewicz bardzo wysoko ocenił kompetencje byłego ministra. – Uważam, że to jest bardzo dobry kandydat. Przede wszystkim jest to świetny prawnik, i teoretyk, i praktyk, mający niesamowity państwowy grawitas w sobie – stwierdził. – To jest człowiek, który idealnie nadaje się na sędziego Trybunału Konstytucyjnego i pasuje do tej siódemki, która została wybrana w tej kadencji – dodał.

Koalicjanci i prawnicy zgłaszali zastrzeżenia

Kontrowersje budzi przede wszystkim bezpośrednie przejście Berka z rządu do TK. Był on ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu oraz jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska.

Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska mówiła wcześniej, że prezydium klubu jest „bardzo mocno sceptyczne” wobec jego kandydatury. Ostateczna decyzja Lewicy ma zapaść we wrześniu. Przeciwko wyborowi Berka wystąpiło również dziewięć organizacji społecznych, które zaapelowały o wycofanie kandydatury.

Krytycy przypominają, że w uchwalonej w 2024 r. reformie TK koalicja proponowała czteroletnią przerwę między pełnieniem funkcji politycznej a objęciem stanowiska sędziego Trybunału. Ustawa nie weszła w życie po skierowaniu jej przez Andrzeja Dudę do kontroli prewencyjnej TK.

Wawrykiewicz argumentował, że ostrzejsze standardy miały obowiązywać wszystkie ugrupowania, ale nie zostały skutecznie wprowadzone do prawa. – Nie może być tak, że prawo obowiązuje dla jednych, a dla drugich nie – mówił.

„Ostateczna faza odbudowy Trybunału”

Zdaniem europosła skierowanie Berka do TK pokazuje znaczenie, jakie Donald Tusk przypisuje tej instytucji. – To jest jakiś sygnał ze strony premiera, pokazujący, jakim priorytetem z punktu widzenia rządu i całej koalicji demokratycznej jest Trybunał Konstytucyjny – ocenił Wawrykiewicz. – Teraz przystępujemy do ostatecznej fazy odbudowy Trybunału Konstytucyjnego – zapowiedział.

Według niego już jesienią wszyscy uznawani przez obóz rządzący za legalnie powołanych sędziowie TK – zarówno wybrani za rządów PiS, jak i przez obecną większość – mogliby zebrać się i podjąć decyzje dotyczące dalszego funkcjonowania Trybunału.

Czytaj też:
Szykuje się przewrót w TK? „Święczkowski już nie może tak hasać”
Czytaj też:
Maciej Berek w Trybunale Konstytucyjnym? Tak pat może zostać „zabetonowany”

Źródło: WPROST.pl / TVP Info, Business Insider