W pierwszej połowie sierpnia premier Donald Tusk poinformował o uszczupleniu składu Rady Ministrów. Chodzi o ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, którym był dotychczas Berek.
Możliwe, że wkrótce zostanie on sędzią Trybunału Konstytucyjnego – jego kandydaturę zgłosili posłowie Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiego. Ma ona zostać teraz zaopiniowana przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Na jakie zarobki mógłby liczyć Berek w TK?
Ponad 0,5 mln rocznie
Z ustaleń „Faktu” wynika, że byłoby to blisko 44 tys. zł miesięcznie, zaś rocznie – niemal 525 tys. (w obu przypadkach mowa o kwotach brutto).
Skąd pierwsza kwota (będąca pensją zasadniczą sędziego TK)? To pięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia, jakie obowiązywało w drugim kwartale poprzedniego roku (było to, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, blisko 9 tys. PLN).
To jednak nie wszystko, redakcja dziennika zwróciła uwagę, że w grę wchodzi też dodatek za długoletnią pracę.
Kandydatura Macieja Berka wzbudziła kontrowersje
Kandydatura Berka spotyka się z aprobatą – głównie polityków koalicji rządzącej – jak i z krytyką.
– Sędzia TK to osoba, co do której nie powinno być żadnych wątpliwości dotyczących jej bezstronności. A ponieważ Trybunał [Konstytucyjny – przyp. red.] może zajmować się zagadnieniami, które są związane z działalnością rządu – a w szczególności z całą prawną sferą działalności rządu, z aktami normatywnymi – to mogą powstać okoliczności, w których strony będą domagały się wyłączenia sędziego z orzekania w tego rodzaju sprawach – ocenił Ryszard Piotrowski.
W rozmowie z „Wprost” konstytucjonalista zwrócił też uwagę na reakcję opinii publicznej, która jest nie bez znaczenia. Ludzie „mogą mieć wątpliwości co do tego, czy bliski współpracownik premiera [Donalda Tuska – red.] powinien być sędzią TK” – powiedział ekspert.
Czytaj też:
Rzecznik Konfederacji o Berku w TK. „Zwolennicy Tuska mogą czuć się oszukani” Czytaj też:
Sędziowie apelują ws. wyboru Berka do TK. „Ma chronić prawa obywateli”
