Ukraina tworzy nowy sojusz. Polska ma dylemat. „To nie w naszym interesie”

Ukraina tworzy nowy sojusz. Polska ma dylemat. „To nie w naszym interesie”

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP / Vladyslav Musiienko
Ukraina tworzy nowy format współpracy w Europie Środkowej. W Polsce pojawiają się pytania, czy projekt nie będzie konkurencją dla Trójmorza.

Kijów przygotowuje szczyt Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej (KII), który ma zgromadzić przedstawicieli ośmiu państw regionu. Ukraina chce w ten sposób zacieśnić współpracę gospodarczą, polityczną i infrastrukturalną z sąsiadami.

Nowy pomysł Ukrainy może zmienić układ w regionie

O planowanym spotkaniu mówił w sierpniu Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent podkreślał, że mimo trwającej wojny Kijów chce rozwijać współpracę regionalną. – Jestem dumny z tego, że znaleźliśmy i taki wymiar nawet podczas wojny. To gospodarka, bezpieczeństwo, ekologia i inwestycje – mówił.

Do KII zaproszono Austrię, Czechy, Polskę, Rumunię, Serbię, Słowację i Węgry. Ukraina chce, aby współpraca objęła łącznie 43 regiony. Jednym z celów jest stworzenie karpackiej strategii makroregionalnej, która mogłaby zostać przyjęta na poziomie Unii Europejskiej przed rozpoczęciem kolejnej perspektywy budżetowej.

Wśród pomysłów pojawiają się przede wszystkim projekty infrastrukturalne. Jednym z nich jest korytarz wodorowy łączący Austrię, Słowację, Ukrainę i Rumunię. Kolejny zakłada budowę trasy z Iwano-Frankiwska przez Węgry i Czechy do Katowic, wraz z infrastrukturą dla samochodów elektrycznych.

Ukraina chce nowego sojuszu. Polska musi zdecydować

To właśnie podobieństwo tych projektów do przedsięwzięć realizowanych w ramach Inicjatywy Trójmorza budzi w Warszawie pewne wątpliwości.

Kijów od dawna zabiega o większy udział w regionalnych formatach współpracy. Ukraina nie jest jednak pełnoprawnym uczestnikiem Trójmorza, dlatego KII może stać się dla niej sposobem na wzmocnienie pozycji w Europie Środkowej.

– To jasne, że w jakimś stopniu jest to alternatywa dla Trójmorza. Ono omija Ukrainę, a nam zależy na pełnoprawnym udziale w podobnych inicjatywach – mówi na łamach „DGP” źródło z Kijowa.

Ukraińcy przekonują, że KII nie musi jednak konkurować z istniejącymi formatami. W Warszawie pojawiają się odmienne oceny. – Dublowanie formatów nie leży w naszym interesie, a po stronie Kijowa widać zainteresowanie rozbudową swojej pozycji regionalnej – mówi polski dyplomata.

Na razie nie wiadomo, kto będzie reprezentował Polskę podczas szczytu. Powód? Pojawiły się wątpliwości, które dotyczą głównie podobieństwa założeń KII do inicjatywy Trójmorza. – Dublowanie formatów nie leży w naszym interesie, a po stronie Kijowa

widać zainteresowanie rozbudową swojej pozycji regionalnej – stwierdził jeden z polskich dyplomatów.

Czytaj też:
Mocne słowa z Ukrainy o Polsce. „Wołyń nie wziął się z niczego”
Czytaj też:
Ukraiński klub sięgnie po mistrzostwo Polski? Wśród kibiców wrze. „Nigdy nie będzie nasz”

Opracowała:
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna