Polskie służby już pewne. Chodzi o ucieczkę Romanowskiego

Polskie służby już pewne. Chodzi o ucieczkę Romanowskiego

Dodano: 
Marcin Romanowski
Marcin Romanowski Źródło: Newspix.pl / TEDI
Burza wokół miejsca pobytu Marcina Romanowskiego. Prokuratura Krajowa nie potwierdza doniesień, jakoby polityk PiS przebywał w Naddniestrzu.

Marcin Romanowski zwrócił się do Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie listu żelaznego. W piśmie jako miejsce swojego pobytu wskazał Tyraspol w Naddniestrzu, czyli separatystycznym regionie Mołdawii, który faktycznie pozostaje pod kontrolą Rosji.

Romanowski prosi o list żelazny. Padły mocne argumenty przeciwko

W piśmie polityk PiS zadeklarował, że jest gotowy stawić się przed sądem lub prokuratorem w wyznaczonym terminie, pod warunkiem że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Wskazał również konkretny adres w Tyraspolu. Problem w tym, że według map internetowych pod podanym adresem znajduje się pusty teren.

Polskie organy ścigania nie dysponują przy tym dowodami potwierdzającymi, że Marcin Romanowski rzeczywiście przebywa w Naddniestrzu. Prokuratura Krajowa stoi wręcz na stanowisku, że wskazanie tego miejsca może być próbą zmylenia śledczych.

18 sierpnia do Sądu Okręgowego w Warszawie trafiło stanowisko Prokuratury Krajowej, w którym sprzeciwia się ona wydaniu listu żelaznego. Prokuratorzy uznali, że nie istnieją podstawy do uwzględnienia wniosku. Wśród argumentów wymieniono m.in. opóźnienie w wysłaniu dokumentu, fakt, że przesyłka miała zostać nadana z innego miejsca niż deklarowane miejsce pobytu, oraz informacje uzyskane od służb granicznych Mołdawii, Rumunii i Ukrainy.

Według przekazanych prokuraturze informacji Marcin Romanowski nie figuruje w rejestrach przekroczeń granic tych państw. Ma to mieć szczególne znaczenie, ponieważ polityk miał deklarować posługiwanie się paszportem wystawionym na inną tożsamość, który pozwala mu na swobodne przemieszczanie się po Unii Europejskiej.

Zdaniem prokuratury takie informacje podważają wiarygodność deklaracji o zamiarze powrotu do Polski i uczestniczenia w postępowaniu. Wątpliwości wzmacniają również wcześniejsze publiczne wypowiedzi polityka PiS, w których miał zapowiadać, że nie zamierza stawiać się przed polskimi organami ścigania.

Istotne są również ustalenia funkcjonariuszy CBŚP zajmujących się poszukiwaniem osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Według informacji przekazanych przez prokuraturę nie udało się potwierdzić, aby Marcin Romanowski w ostatnich latach przekroczył granicę Mołdawii. Podobnych potwierdzeń nie dostarczyły służby rumuńskie ani ukraińskie.

Gdzie jest Marcin Romanowski? Prokuratura ujawnia

Dodatkową trudność stanowi samo Naddniestrze. Kiszyniów nie sprawuje faktycznej kontroli nad tym obszarem, dlatego mołdawskie służby nie mają możliwości skutecznego sprawdzenia, czy poszukiwana osoba rzeczywiście znajduje się w Tyraspolu. W ocenie prokuratury wskazanie właśnie tego regionu jako miejsca pobytu może więc utrudniać weryfikację przedstawionych przez Romanowskiego informacji.

Osobną kwestią pozostaje autentyczność samego wniosku. Formalnie do sądu wpłynęło pismo podpisane nazwiskiem Marcina Romanowskiego, jednak służby nie wystąpiły oficjalnie o przekazanie sądowi dokumentów w celu przeprowadzenia formalnego badania ich autentyczności.

Jednocześnie — jak wynika z informacji medialnych — służby miały nieformalnie analizować zarówno list, jak i kopertę, w której został dostarczony dokument. Z przeprowadzonych działań miało wynikać, że podpis na piśmie odpowiada podpisowi Marcina Romanowskiego, a także że na dokumentach znajdują się ślady mogące wskazywać na jego kontakt z przesyłką.

Czytaj też:
List żelazny, a potem ułaskawienie? Mec. Dubois o możliwym planie dla Romanowskiego
Czytaj też:
Mołdawskie służby już pewne. Chodzi o ucieczkę Romanowskiego

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita