Żadna osoba posługująca się dokumentem wystawionym na nazwisko Marcina Romanowskiego nie przekroczyła legalnie granicy Mołdawii – wynika z nieoficjalnych ustaleń Onetu. Podobną informację przekazała mołdawska policja, która nie znalazła w swoich systemach danych o wjeździe byłego wiceministra. Nie przesądza to jednak, że Romanowskiego nie ma w Naddniestrzu. Dokument zawierający jego wniosek o list żelazny został nadany w Tyraspolu, a sam polityk podał adres pobytu w separatystycznym regionie Mołdawii kontrolowanym przez Rosję.
Premier Donald Tusk mówił wcześniej, że służby państw regionu oceniają prawdopodobieństwo pobytu Romanowskiego w Tyraspolu na 99 proc. Prokuratura nie przedstawiła dotąd publicznie dowodu potwierdzającego jego dokładne miejsce pobytu.
Romanowski mógł użyć dokumentu na inne dane
Według informatorów portalu brak wpisu w rejestrze granicznym prowadzi do kilku hipotez. Romanowski może przebywać poza Mołdawią, przekroczyć granicę nielegalnie albo wjechać z dokumentem wystawionym na inną tożsamość. Sam polityk informował wcześniej, że taki paszport posiada.
Rozmówcy Onetu zwracają uwagę, że osoby wjeżdżające do Naddniestrza są sprawdzane przez obecne tam rosyjskie służby. Zagraniczni goście mogą być obserwowani, a hotele mają zgłaszać ich pobyt. Zdaniem źródeł swobodny wjazd mógłby więc wymagać zgody lub wsparcia miejscowych struktur. To jednak ocena informatorów, a nie publicznie potwierdzony przebieg wydarzeń.
Polskie służby mówią o wsparciu ze strony Rosjan
Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, przekazał Onetowi, że polskie służby mają informacje świadczące o zapewnieniu Marcinowi Romanowskiemu schronienia i wsparcia w Naddniestrzu przez osoby powiązane z Rosją.
Dobrzyński nie ujawnił źródeł ani szczegółów tych ustaleń. Tłumaczył, że podanie drogi ucieczki, miejsca ukrywania się i osób pomagających poszukiwanemu mogłoby zaszkodzić działaniom służb.
Gdzie jest Marcin Romanowski?
Były wiceminister sprawiedliwości jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura przedstawiła mu 11 zarzutów. Romanowski kwestionuje legalność postępowania i zabiega o list żelazny, który pozwoliłby mu odpowiadać z wolnej stopy po powrocie do Polski. Polityk przebywał wcześniej na Węgrzech, gdzie otrzymał ochronę międzynarodową. Jego obecna lokalizacja pozostaje oficjalnie niepotwierdzona.
Czytaj też:
Zwrot w sprawie Marcina Romanowskiego. Donald Tusk wskazany jako świadek Czytaj też:
Co rosyjskie służby mogą zrobić z Romanowskim? Generał: Wyciągną z niego wszystko
