Marcin Romanowski celowo myli tropy? Ekspert: To jest gra operacyjna

Marcin Romanowski celowo myli tropy? Ekspert: To jest gra operacyjna

Dodano: 
Marcin Romanowski
Marcin Romanowski Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Marcin Romanowski wciąż pozostaje nieuchwytny. Do sprawy odniósł się mjr Robert Cheda. — W moim przekonaniu jest to „od A do Z” profesjonalna ucieczka – komentuje ekspert.

Kilka dni temu „Rzeczpospolita” podała, że list do polskiego sądu, wysłany 25 lipca z poczty w Tyraspolu, z wnioskiem o list żelazny, ma nosić biologiczne ślady Marcina Romanowskiego. Jak poinformowano, śledczy mają skłaniać się do wersji, że autorem listu faktycznie jest poseł Prawa i Sprawiedliwości, ale dokument został nadany w innym miejscu niż to, gdzie polityk obecnie przebywa.

Marcin Romanowski wciąż nieuchwytny. „Profesjonalna ucieczka”

Jednocześnie Donald Tusk na jednej z konferencji prasowych, powołując się na ustalenia służb, powiedział, że Marcin Romanowski na 99 proc. przebywa w Naddniestrzu. Polska prokuratura ma oficjalne odpowiedzi służb granicznych Mołdawii, Rumunii i Ukrainy, z których wynika, że osoba o imieniu i nazwisku Marcin Romanowski nie przekraczała ich granic. Pojawiły się też informacje, że polityk posiada paszport wydany na inną tożsamość, co pozwala mu poruszać się swobodnie po krajach, które należą do Unii Europejskiej.

Do sprawy Marcina Romanowskiego, który jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, odniósł się mjr Robert Cheda. — W moim przekonaniu jest to „od A do Z” profesjonalna ucieczka, o czym świadczy paszport na inną tożsamość — mówi w rozmowie z „Faktem” były oficer operacyjny i analityk Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa oraz Agencji Wywiadu.

— Ja bym ufał premierowi, bo to Donald Tusk ma informacje służb, których nie musi mieć prokuratura — dodaje.

— Gdy (Marcin Romanowski – red.) zostanie zidentyfikowany pod tym nowym nazwiskiem i nie będzie przecieku, to jest szansa, że gdziekolwiek się pojawi, to będzie ujęty — wskazuje Robert Cheda. — To jest gra operacyjna. Będą takie wrzutki, które raz będą coś potwierdzały, a potem nie — zamyka wątek.

Czytaj też:
Ranking wstydu. Na jaw wyszły dane, które upokarzają polityków
Czytaj też:
Mołdawskie służby już pewne. Chodzi o ucieczkę Romanowskiego

Źródło: WPROST.pl / rp.pl / fakt.pl