Prokuratura zdecydowała ws. wniosku Romanowskiego. Jest stanowczy sprzeciw

Prokuratura zdecydowała ws. wniosku Romanowskiego. Jest stanowczy sprzeciw

Marcin Romanowski
Marcin Romanowski Źródło: Newspix.pl / SIPAUSA
Śledczy sprzeciwiają się objęciu Marcina Romanowskiego listem żelaznym. Rumunia i Mołdawia mają sprawdzić jego podróże oraz adres w Naddniestrzu.

Prokuratura Krajowa przekazała Sądowi Okręgowemu w Warszawie swoje stanowisko w sprawie wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Zdaniem prokuratora „brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku” poszukiwanego polityka.

Ostateczną decyzję podejmie sąd. Stanowisko prokuratury ma jednak istotne znaczenie, ponieważ zgodnie z Kodeksem postępowania karnego na etapie śledztwa list żelazny może zostać wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu.

Sprawdzą adres Romanowskiego w Naddniestrzu

Prokuratura wystąpiła również do właściwych organów Rumunii i Mołdawii o sprawdzenie, czy Romanowski przekraczał granice tych państw. Śledczy chcą także ustalić, czy rzeczywiście przebywa pod wskazanym przez siebie adresem w Naddniestrzu.

Wniosek o list żelazny wpłynął do warszawskiego sądu 4 sierpnia. Z pisma oraz stempli pocztowych wynikało, że przesyłkę nadano w Tyraspolu – stolicy Naddniestrza. Dokument został osobiście podpisany przez Romanowskiego, który podał konkretny adres i zadeklarował, że przebywa poza terytorium Unii Europejskiej.

Mołdawskie służby informowały wcześniej, że nie znalazły danych potwierdzających przekroczenie przez polityka granicy Mołdawii ani jego obecność w Naddniestrzu. Region formalnie jest częścią Mołdawii, ale pozostaje poza efektywną kontrolą władz w Kiszyniowie i znajduje się pod silnym wpływem Rosji.

Co dałby Romanowskiemu list żelazny?

List żelazny umożliwia osobie przebywającej za granicą powrót do Polski i odpowiadanie z wolnej stopy do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Podejrzany musi jednak stawiać się na wezwania, nie opuszczać bez pozwolenia wskazanego miejsca pobytu oraz nie utrudniać postępowania.

Romanowski zadeklarował gotowość stawienia się przed prokuratorem lub sądem pod warunkiem, że nie zostanie zatrzymany. Jego obrońca przekonywał, że list żelazny pozwoliłby byłemu wiceministrowi wyjaśnić sprawę w Polsce na uczciwych warunkach.

Romanowski jest poszukiwany

Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udział w ustawianiu konkursów na dotacje. Polityk nie przyznaje się do winy i przedstawia sprawę jako motywowaną politycznie.

Romanowski jest poszukiwany listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. W grudniu 2024 roku otrzymał azyl polityczny na Węgrzech, których władze nie wykonały nakazu. Obecnie śledczy próbują ustalić, czy polityk rzeczywiście opuścił terytorium Unii Europejskiej i dotarł do Naddniestrza.

Tusk: Romanowski na 99 proc. przebywa w Tyraspolu

Donald Tusk przekazał przed posiedzeniem rządu, że zagraniczne służby potwierdziły informacje o miejscu pobytu byłego wiceministra. – Służby innych państw z regionu, z którymi współpracujemy, potwierdziły nam tę informację, że pan Romanowski znajduje się na 99 proc. w Naddniestrzu, w Tyraspolu – powiedział premier.

Tusk ocenił, że sam ten fakt „jest wystarczającym komentarzem” zarówno do postępowania Romanowskiego, jak i do formacji politycznej, która „nadal go chroni”.

Marcin Romanowski wciąż jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości oraz posłem tej partii. Kilka dni temu o sprawę jego potencjalnego zawieszenia był pytany inny polityk PiS. – Jak będziemy mieli pewność, to gwarantuję, że będzie oficjalny komunikat Prawa i Sprawiedliwości – powiedział poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie z TVN24. – Nie wyprzedzajmy faktów – dodał.

Czytaj też:
Wniosek Romanowskiego nadano w Naddniestrzu. Były oficer mówi o potencjalnym zagrożeniu
Czytaj też:
Romanowski ma unikatową wiedzę dla Rosjan? „Powiem kilka rzeczy, które zjeżą włos na głowie”

Źródło: WPROST.pl / Prokuratura Krajowa