Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do wniosku prokuratury i umorzył postępowanie wobec Mieszka R. Powodem decyzji była niepoczytalność mężczyzny w chwili popełniania zarzucanych mu czynów.
Podejrzany o brutalne zabójstwo pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego nie zostanie skazany na karę więzienia. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym – poinformowało TVP Info.
Mieszko R. uznany za niepoczytalnego
Decyzja zapadła w piątek 28 sierpnia podczas niejawnego posiedzenia sądu. Podstawą były opinie biegłych psychiatrów i psychologów przygotowane po wielotygodniowej obserwacji Mieszka R. w zamkniętym ośrodku.
Specjaliści rozpoznali u niego zaburzenie psychiczne o charakterze psychotycznym. Uznali, że w chwili wszystkich zarzucanych mu czynów nie był w stanie prawidłowo rozpoznać ich znaczenia ani pokierować swoim postępowaniem.
Zgodnie z prawem pełna niepoczytalność wyklucza możliwość przypisania sprawcy winy, a w konsekwencji skazania go i wymierzenia kary. Umorzenie nie oznacza jednak, że sąd stwierdził, iż Mieszko R. nie dopuścił się zarzucanych czynów.
Pobyt w szpitalu nie ma określonego terminu
Mieszko R. ma zostać umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Nie jest to kara pozbawienia wolności, lecz izolacyjny środek zabezpieczający służący leczeniu oraz ochronie społeczeństwa.
Czas jego stosowania nie jest ustalony z góry. Podejrzany może więc spędzić w placówce wiele lat, a nawet nigdy jej nie opuścić. Zakład będzie co najmniej raz na sześć miesięcy przedstawiał sądowi opinię dotyczącą stanu jego zdrowia. Na jej podstawie oceniana będzie konieczność dalszej izolacji.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wskazywała, że pozostawanie Mieszka R. na wolności wiązałoby się z dużym prawdopodobieństwem ponownego popełnienia czynu o znacznej społecznej szkodliwości. Według śledczych wymaga on „bezwzględnego pobytu i leczenia” w zamkniętym zakładzie.
Biegli zwracali również uwagę na ryzyko instrumentalnego podejścia podejrzanego do terapii. Jego deklarowana gotowość do leczenia może być – zdaniem specjalistów – motywowana przede wszystkim chęcią skrócenia izolacji.
Rodzina ofiary podważała opinię biegłych
Do opinii stwierdzającej niepoczytalność zastrzeżenia zgłaszali pełnomocnicy bliskich zamordowanej pracownicy UW. Wskazywali na występujące w dokumencie luki, sprzeczności oraz uchybienia metodologiczne.
Domagali się przedstawienia ustnej opinii uzupełniającej i nie wykluczali wniosku o powołanie nowego zespołu specjalistów. Ostatecznie sąd podzielił jednak stanowisko prokuratury oraz biegłych i umorzył postępowanie.
Zbrodnia na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego
Do ataku doszło 7 maja 2025 r. na głównym kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszko R., wówczas 22-letni student Wydziału Prawa, zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni zamykającą drzwi do Auditorium Maximum. Kobieta zmarła na miejscu.
Na pomoc ruszył pracownik Straży Uniwersyteckiej. Napastnik również go zaatakował, powodując poważne obrażenia. Ranny mężczyzna trafił do szpitala i przeżył.
Mieszko R. usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, znieważenia zwłok, usiłowania zabójstwa oraz naruszenia nietykalności policjanta.
Czytaj też:
Mąż zabił i zbezcześcił ciało byłej miss! Szokujące kulisy zbrodni wychodzą na jaw Czytaj też:
9-latka zamordowana. 15-latek z zarzutem zabójstwa
