Zbliżenie Ukrainy do NATO

Zbliżenie Ukrainy do NATO

Stan integracji Ukrainy z NATO, zwłaszcza ocena postępów w reformie systemów bezpieczeństwa i obrony, jest tematem trwającego w Warszawie spotkania przedstawicieli NATO i Ukrainy.

W rozpoczętym w środę trzydniowym posiedzeniu Wspólnej Grupy Roboczej ds. Reformy Obronnej (JWGDR) uczestniczą przedstawiciele ministerstw obrony państw członkowskich, w tym przyjętych w kwietniu Albanii i Chorwacji, dyplomaci NATO, a także instytucji takich jak Genewskie Centrum na rzecz Demokratycznej Kontroli nad Siłami Zbrojnymi (DCAF) i brytyjskiego Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (Chatham House).

"Ukraina odgrywa strategiczną rolę w bezpieczeństwie całego obszaru euroatlantyckiego, naszym celem jest pomóc Ukrainie w reformie systemu obronnego" - powiedział minister obrony Bogdan Klich. Zapewnił, że Polska nadal będzie wspierała starania Ukrainy o członkostwo. Jako jeden z głównych celów konferencji wskazał wypracowanie zarysu programu dalszych działań zbliżających Ukrainę do NATO.

Pierwszy zastępca sekretarza ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Stepan Hadysz podkreślił, że grupa, pracująca równolegle z komisją NATO-Ukraina, przygotowuje decyzje, które potem zapadają na najwyższym szczeblu. Według niego, konkluzja szczytu w Bukareszcie - który uznał Ukrainę za przyszłego członka NATO - była podyktowana głównie pracami tej grupy.

Hawrysz zadeklarował, że Ukraina jest gotowa zrobić wszystko, by wypełnić standardy NATO. Mówiąc o stanie przygotowań Ukrainy i nastawieniu opinii publicznej powiedział, że jedna czwarta oficerów w ministerstwie obrony Ukrainy dobrze zna angielski, a 30- 35 proc. społeczeństwa popiera członkostwo lub godzi się z tym, że jest to "nieunikniona opcja".

Dodał, że trwa "wojna informacyjna - głównie działania prowadzone przez rosyjskie agencje prasowe", a władze Ukrainy dążą do osiągnięcia co najmniej 50-procentowego poparcia dla akcesji.

"Presja na suwerenną decyzję pokazuje, że Rosja ma problem z uznaniem prawa Ukrainy do wyrwania się z sowieckiego obszaru oddziaływania" - powiedział Hawrysz.

Klich za konieczne uznał odbudowanie zaufania między NATO i Rosją, nadszarpniętego ubiegłoroczną interwencją w Gruzji i przemyślenie polityki sojuszu wobec Rosji, "by takie zdarzenia jak w Gruzji się nie powtarzały". Zaznaczył też, że o przyjęciu nowych państw członkowskich decydują wyłącznie państwa NATO i "żaden kraj nie należący do sojuszu nie ma prawa decydować o tym, kto zostanie zaproszony".

Asystent sekretarza generalnego NATO do spraw polityki obronnej i planowania Jiri Sedivy zwrócił uwagę, że w stosunkach NATO-Rosja "mimo ochłodzenia jest współpraca praktyczna" np. w sprawie tranzytu zaopatrzenia dla wojsk NATO w Afganistanie.

Sedivy przypomniał, że Ukraina jest jedynym państwem, które nie należy do NATO, a bierze udział we wszystkich misjach sojuszu. Podkreślał sukcesy Ukrainy w reformie systemu obronnego i wprowadzaniu cywilnej kontroli nad armią. Do problemów zaliczył "rozdźwięk między możliwościami, zwłaszcza wobec kryzysu finansowego, a ambicjami".

Wspólna Grupa Robocza ds. Reformy Obronnej pracuje od 10 lat. Dotychczas wszystkie posiedzenia odbywały się w kwaterze głównej NATO w Brukseli lub na Ukrainie.

pap, keb

Czytaj także

 0