Inauguracja działalności fundacji im. prof. Bronisława Geremka

Inauguracja działalności fundacji im. prof. Bronisława Geremka

W piątek w Warszawie zainaugurowano działalność fundacji im. prof. Bronisława Geremka. Gośćmi na uroczystości byli m.in. b. prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, szef MSZ Radosław Sikorski. Centrum ma dokumentować i promować dorobek b. szefa MSZ, który zginął tragicznie w ubiegłym roku.

Fundację założyła rodzina i przyjaciele prof. Geremka. W jej władzach znaleźli się m.in. b. premier Tadeusz Mazowiecki, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik, b. minister SZ Adam Rotfeld, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz, historyk prof. Henryk Samsonowicz, prezes Fundacji im. Stefana Batorego Aleksander Smolar i syn Bronisława Geremka - Marcin.

Pierwszym projektem realizowanym przez Centrum ma być biblioteka- archiwum, gromadząca książki, artykuły i przemówienia prof. Geremka. Fundacja ma też zająć się wznowieniem wydań prac profesora, które są już niedostępne na rynku. Do Polski ma być m.in. sprowadzona część zbiorów z paryskiej "Kultury".

Jak powiedziała dziennikarzom prezes fundacji Jolanta Kurska, w przyszłości zostanie stworzony mechanizm zachęcający młodych naukowców do pracy nad dorobkiem prof. Geremka. "Byłyby to stypendia lub nagrody za najlepsze prace" - mówiła. Jak dodała, fundacja ma też w planach przygotowanie projektów edukacyjnych, mających na celu wspieranie społeczeństwa obywatelskiego, a także wymianę młodzieży z różnych krajów.

Marcin Geremek, otwierając uroczystość, przytoczył słowa Josepha Conrada: "iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem tak zawsze, aż do końca". Jak zaznaczył, jego ojciec "wierny zasadzie ulubionego autora przez całe życie urzeczywistniał swoje marzenia, stawiając sobie ciągle nowe wyzwania".

Kurska przypomniała, że w sierpniu 1980 r. prof. Geremek próbując zgubić milicyjny pościg jechał bocznymi drogami do Stoczni Gdańskiej z listem poparcia polskich intelektualistów dla strajkujących stoczniowców. "Obok w tym samym samochodzie siedział Tadeusz Mazowiecki. Tych dwóch intelektualistów, o różnych biografiach i temperamentach nie wiedziało wtedy, że na resztę życie połączy ich idea Solidarności" - mówiła.

"Tak rzeczywiście było. Zajechaliśmy od drugiej strony do Gdańska, żeby nas nie zatrzymano" - potwierdził Mazowiecki. Jak dodał, w czwartek podczas uroczystości w Krakowie, związanych z rocznicą wyborów 4 czerwca, doznał ogromnej serdeczności od wielu ludzi. Jak zaznaczył, miał jednak poczucie, że te serdeczności odbiera także za tych, których nie ma. "Za Bronka, za Jacka Kuronia, za wielu, wielu innych" - podkreślił.

"Panowie przyjechali z listem. Bali się zatrzymania na 48 godzin. Ja postanowiłem zatrzymać ich na dłużej. Do dziś się trzymamy" - wspominał Lech Wałęsa. "Dość dużo na ich intelekcie zarobiła Polska, ale ja osobiście też. Dlatego szczególnie się cieszę, że coś zorganizowanego powstaje pod patronatem pana Bronka, bo jak będę miał kłopoty, albo nie będę czegoś wiedział, to będę miał gdzie przyjść" - mówił Wałęsa.

"Gdybym miał powiedzieć o kimś +profesorze+, to nikomu ten tytuł bardziej niż Bronisławowi Geremkowi się nie należał. Nie w sensie formalnym, nie w sensie wielkiego dorobku, który posiadał, ale w sensie pewnych wartości, cech i takiej profesorskiej charyzmy" - mówił Aleksander Kwaśniewski.

Wyraził nadzieję, że fundacja, zajmując się dorobkiem prof. Geremka, będzie potrafiła pokazać, że "mieliśmy do czynienia z osobą niezwykłą, nadzwyczajną i że każda chwila, którą mogliśmy z nią spędzić nie tylko, że została w nas, ale będzie również promieniowała na tych, którzy tego szczęścia nie mieli".

Podczas uroczystości odczytano również okolicznościowy list od marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. "Zachowanie pamięci o profesorze i jego dziele uważam za niezwykle ważne zarówno dla nas, osób które profesora znały, jak i dla naszych następców, którzy dowiedzą się o nim z kart historii" - napisał w liście marszałek.

List przesłał również szef MSZ Francji Bernard Kouchner. "Bronisław był przede wszystkim wielkim Polakiem, jedną z tych osób, które nieustannie broniły, twardo i inteligentnie, miejsca Polski w sercu Europy, po stronie demokracji. Czynił to tutaj, podczas trudnych lat, najpierw jako jeden z intelektualistów, a potem w szeregach Solidarności. Czynił to również za granicą, przekazując wasze nadzieje i żądania. To dzięki takim ludziom jak on Zachód zrozumiał zakłamanie demokracji ludowych" - napisał m.in. Kouchner.

Bronisław Geremek - działacz opozycji antykomunistycznej, poseł na Sejm, minister spraw zagranicznych w latach 1997-2000, poseł do Parlamentu Europejskiego, zginął w lipcu 2008 roku w wypadku samochodowym. Miał 76 lat.

pap

Czytaj także

 0