Migalski: zaczęła się walka buldogów pod dywanem

Migalski: zaczęła się walka buldogów pod dywanem

Idą ciężkie czasy dla PO - tym cięższe, im bardziej zraniony i nieufny wobec premiera jest były wicepremier. Walka buldogów pod dywanem zaczęła się na dobre. Pod tym dywanem, pod który politycy Platformy chcieli zamieść brudy Miro, Ryśkai Zbycha- pisze na swoim blogu eurodeputowany Marek Migalski.
Tę rozgrywkę przegrał Schetyna - uważa Migalski. - Wydarzenia wczorajszego dnia - co trafnie zauważa Rokita - to całkowita przegrana Schetyny. Z funkcji wicekanclerza i człowieka numer dwa w partii i rządzie odszedł na funkcję karbowego posłów PO w Sejmie. Średni awans. Nie zapomni on tego premierowi - pisze Migalski.

Zaufanie pomiędzy Tuskiem a Schetyną nadszarpnięte

Migalski zaznacza jednak, że wcale nie oznacza to, że Schetyna "teraz wywoła wojnę przeciw Donaldowi Tuskowi". - To byłaby reakcja skrzywdzonego dziecka, a Schetyna jest twardym graczem. Tylko wyekspediowanie obecnego premiera na funkcję prezydenta kraju  daje szanse Schetynie na objęcie po nim funkcji szefa rządu i partii. Dlatego bomby nie zaczną wybuchać pod Donaldem Tuskiem, ale pod ewentualnymi konkurentami do objęcia po nim schedy. Zaufanie pomiędzy obu politykami zostało poważnie naruszone, co będzie procentować zawirowaniami w samej Platformie - uważa Migalski.

migalski.blog.onet.pl, dar

Czytaj także

 1
  • ,./ IP
    Oj, Migalski, Migalski, co z ciebie wyrośnie?