Kopacz: Kochanowski może sobie mówić co chce

Kopacz: Kochanowski może sobie mówić co chce

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. WPROST) Źródło: Wprost
Ewa Kopacz odpiera zarzuty tych, który krytykują ją za wstrzymywanie się z zakupem szczepionki na A/H1N1. Podkreśliła, że skoro firmy farmaceutyczne "nie są pewne swojego produktu, nie biorą za niego odpowiedzialności, boją się go wpuścić na wolny rynek, mimo że rejestracja dała taką szansę", również ona nie podejmie tego ryzyka. Pytana o to, jak oceni słowa RPO, który chce ją pozwać za to do sądu, odpowiedziała, że "to wolny kraj". - Pan Rzecznik może sobie mówić, co chce. A ja nie chcę komentować jego stanu zdrowia, bo nie jestem jego lekarzem - podkreśliła w RMF FM Ewa Kopacz.
Minister zdrowia dodała, że dziś na pewno nie kupi szczepionek przeciwko nowej grypie. Dopóki szczepionki nie będą w wolnym obrocie, my ich nie kupimy. Musimy mieć pewność, że producent bierze za nie odpowiedzialność.  - Szczepionka ma być kupiona przez rząd.  I rząd ma być odpowiedzialny za to wszystko co będzie działo się po szczepieniu - powiedziała Kopacz. Minister powiedziała też, że chce, żeby to Polacy, po konsultacji z lekarzami, mogli wybrać odpowiednią dla siebie szczepionkę. - Prowadzone są rozmowy z co najmniej trzema firmami farmaceutycznymi w sprawie zakupu szczepionek przeciw wirusowi grypy A/H1N1 - poinformowała minister zdrowia. Pytana, dlaczego rząd nie chce kupować trzech szczepionek, które mają licencję UE, powiedziała, że nie trafiłyby one na wolny rynek, do aptek i do hurtowni.

Pytana, czy ewentualna obniżka ceny przekonałaby ministra zdrowia do zakupu szczepionek, powiedziała: "to nie jest kwestia ceny, tylko bezpieczeństwa". Odmiana wirusa A/H1N1 pojawiła się w kwietniu. Jest to nowy szczep - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów. Objawy nowej grypy są podobne do tych towarzyszących sezonowej. Występuje gorączka, osłabienie, brak apetytu, kaszel, a u niektórych osób także katar, ból gardła, nudności, wymioty i biegunka. Jednak w większości przypadków choroba przebiega łagodnie.

Jedna osoba zmarła, kilkaset zachorowało

Do soboty w Polsce potwierdzono 237 przypadków zakażenia A/H1N1, jedna osoba zmarła. W piątek rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski zapowiedział, że jeżeli do poniedziałku minister zdrowia nie podejmie żadnych działań, zmierzających do zakupu szczepionek, to złoży doniesienie do prokuratury w sprawie zagrożenia epidemiologicznego. Sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego zagrożone jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności; w przypadku śmierci człowieka lub uszczerbku na zdrowiu wielu osób - od dwóch do 12 lat.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc odnosząc się do tych słów, oświadczył, że minister zdrowia podlegałaby odpowiedzialności karnej, gdyby nie sprawdziła jakości, skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki. Jak mówił, obecnie prowadzone są takie działania. Resort zakupi szczepionkę, kiedy będzie miał gwarancję, że jest ona bezpieczna - dodał. Zaznaczył też, że karą grozi także "wywieranie wpływu na działalność urzędu".

RMF< FM, PAP, dar