Komorowski: szczęście sprzyja odważnym

Komorowski: szczęście sprzyja odważnym

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski uczestniczy w Pradze w obchodach 20. rocznicy aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji. - Kiedy runął mur berliński, kiedy pokazywano zdjęcia falujących tłumów ludzi rwących się ku wolności w Pradze, miałem poczucie, że przestaliśmy być sami - powiedział Komorowski.
- Ustaliliśmy swego czasu na spotkaniu przewodniczących parlamentów europejskich, że na zasadzie wzajemności będziemy pamiętać o narodowych 20. rocznicach odzyskania wolności. Na tej zasadzie w czerwcu w Warszawie było 14 delegacji parlamentów europejskich - zwrócił uwagę marszałek Sejmu. Jak podkreślił, był na uroczystościach Budapeszcie, z Niemcami świętowaliśmy rocznicę polskich wyborów 4 czerwca 1989 roku, a teraz "przyszła pora na aksamitną rewolucję w Pradze i w Bratysławie". - Rocznice te mają na celu przypomnienie wspólnoty losów, która łączyła Polaków i Czechów, Polaków i Niemców, Polaków i Węgrów, Polaków i Słowaków - zaznaczył Komorowski.

Oddać hołd odważnym

W jego opinii, za wspólnym szczęściem narodów Europy Wschodniej stoi prosta zasada, że "szczęście sprzyja odważnym". - Trzeba przypomnieć odważnych ludzi po naszej i po czeskiej stronie, którzy współpracowali ze sobą w latach 70. i 80." - podkreślił marszałek Sejmu. Zwrócił uwagę, że wydarzenia w Pradze pokazały, że 1989 rok "to nie tylko polska wiosna ludów, ale zaczęła się jesień ludów Europy Środkowo-Wschodniej, która przyniosła wolność całemu regionowi, upadek komunizmu i wycofanie wojsk radzieckich".

- Kiedy runął mur berliński, kiedy pokazywano zdjęcia falujących tłumów ludzi rwących się ku wolności w Pradze, miałem poczucie, że przestaliśmy być sami, że Polska solidarnościowa przestała być osamotniona wyspą, stała się częścią świata, który dąży ku wolności - powiedział Komorowski.

Aksamitna rewolucja

W 1989 roku pod wpływem sytuacji w krajach sąsiednich, głównie w Polsce i na Węgrzech, w Czechosłowacji doszło do antyrządowych i antypartyjnych manifestacji, na które władze odpowiadały represjami. W czerwcu 1989 opozycyjne ugrupowanie Karta 77 opublikowało petycję "Kilka zdań", w której domagało się demokratyzacji życia kraju. Przywódcy partii komunistycznej odrzucali jednak możliwość prowadzenia rozmów z opozycją. Kolejne fale masowych demonstracji miały miejsce w październiku i listopadzie.

17 listopada władze zezwoliły na zorganizowanie manifestacji ku czci praskiego studenta zamordowanego w 1939 roku przez Niemców. Legalne zgromadzenie przekształciło się w największą od 1969 roku antykomunistyczną demonstrację. Zapoczątkowała ona 12-dniowy okres nieustannych manifestacji w całym kraju. Na wiecach zakładano demokratyczne ruchy społeczne - Forum Obywatelskie w Pradze, Społeczeństwo Przeciwko Przemocy w Bratysławie. Jedną z najważniejszych postaci czeskiej opozycji był późniejszy pierwszy prezydent Czech Vaclav Havel.

PAP, arb

Czytaj także

 0