Sikorski: Obama zaprosił Tuska i to premier pojedzie do USA

Sikorski: Obama zaprosił Tuska i to premier pojedzie do USA

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Wprost 
Imienne zaproszenie od prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy na kwietniowy szczyt nuklearny do Waszyngtonu otrzymał premier Donald Tusk i to on będzie reprezentował tam polskie stanowisko - oznajmił szef MSZ Radosław Sikorski.
"To, że Polska została zaproszona i premier Tusk będzie się wypowiadał w Waszyngtonie, to kolejny dowód na rosnącą pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej" - podkreślił Sikorski podczas krótkiego spotkania z mediami.

Tusk czy Kaczyński na spotkanie z Obamą? Kolejny spór o krzesło

Czwartkowa "Rzeczpospolita" napisała, że po wojnie o krzesła na szczycie UE i sporze o obchody w Katyniu szczyt nuklearny w Waszyngtonie może stać się kolejną odsłoną konfliktu między prezydentem a premierem. Pałac Prezydencki pyta, czy to właśnie Donald Tusk został zaproszony na to spotkanie - informuje "Rz".

Gazeta podkreśla, że oba ośrodki władzy mają diametralnie różne spojrzenia na bezpieczeństwo państwa. "Lech Kaczyński jest zwolennikiem jak najbliższego sojuszu z USA i utrzymania amerykańskiej obecności w Europie, m.in. w postaci taktycznej broni nuklearnej" - pisze "Rz", podczas gdy - przypomina - Sikorski razem z szefem szwedzkiego MSZ Carlem Bildtem zaapelował o usunięcie tej broni z Europy.

Błędne interpretacje prezydenta

Na czwartkowym briefingu Sikorski stwierdził, że widzi "pojawiające się błędne interpretacje" w sprawie polskiego stanowiska na szczyt w Waszyngtonie. "Stanowiskiem Polski nie jest postulat wycofania broni taktycznej w posiadaniu sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych z Europy" - oświadczył minister.

Jak powiedział, "gdyby z inicjatywy czy to amerykańskiej, czy innych krajów ta broń miałaby być wycofywana, jest to powodem do szerszego dialogu międzynarodowego i powinno temu towarzyszyć wycofanie broni taktycznej, która znajduje się w bezpośrednim otoczeniu Polski i innych krajów NATO i UE, a będącej w posiadaniu Federacji Rosyjskiej".

Sikorski zaznaczył, że ta kwestia jest przedmiotem naszego dialogu m.in. ze Szwecją. W tym kontekście minister przypomniał swój artykuł napisany wspólnie z ministrem spraw zagranicznych Szwecji Carlem Bildtem. "Będzie także omawiana w przyszłym miesiącu podczas mojej wizyty w Norwegii" - zapowiedział.

Minister podkreślił, że jest to istotny temat w perspektywie spodziewanego podpisania układu START pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Federacją Rosyjską.

"Układ START, mamy nadzieję, będzie przewidywał znaczne redukcje w strategicznych broniach ofensywnych, co za tym idzie, następnym etapem ograniczeń zbrojnych nuklearnych powinien być ten substrategiczny poziom, czyli bronie taktyczne, które są, być może, prawdopodobnie w otoczeniu Polski i tutaj Polska ma w tym swój ważny interes" - tłumaczył.

W ocenie Sikorskiego fakt, że Polska została zaproszona na szczyt nuklearny, podczas którego będzie wypowiadał się premier Donald Tusk, "to kolejny dowód na rosnącą pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej".

Tusk: prezydent musi zrozumieć kto tu prowadzi politykę zagraniczną




Minister nie wykluczył, że jeszcze przed kwietniowym szczytem w Waszyngtonie dojdzie do konsultacji z prezydentem. "Do szczytu mamy jeszcze pewien czas, pan prezydent oczywiście ma prawo do wszelkich informacji" - w ten sposób Sikorski odpowiedział na pytanie o konsultacje.

Szczyt w Waszyngtonie odbędzie się w dniach 12-13 kwietnia.

PAP, im