Mucha: nigdy nie byłam sojuszniczką Palikota

Mucha: nigdy nie byłam sojuszniczką Palikota

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dla Janusza Palikota jest miejsce w PO, ale nie może on szkodzić partii - deklaruje posłanka z Lublina Joanna Mucha, która wraz z sześcioma innymi posłami Platformy z Lubelszczyzny zgłosiła posła Włodzimierza Karpińskiego jako kandydata na szefa partii w Lublinie. Zdaniem Muchy Palikot sugerując, że między Donaldem Tuskiem, a Grzegorzem Schetyną jest konflikt szkodzi jedności partii. Mucha, uważana przez pewien czas za polityka wypromowanego przez Palikota odcina się również od bliższej współpracy z posłem. - Nigdy nie byłam jego politycznym sojusznikiem. Do PO wstąpiłam znacznie wcześniej niż on - zaznacza.
Posłanka nie uważa również, aby musiała przepraszać Palikota za słowo "wara", którego użyła pod jego adresem na blogu. - To słowo będące w języku od dawna. Używali go bohaterowie Sienkiewicza - Skrzetuski, Wołodyjowski - tłumaczy Mucha. Dodaje, że rzadko używa takich słów, ale tym razem sytuacja ją do tego zmusiła.

Mucha podkreśla, że Palikot mówiąc, że stoi za Tuskiem, w odróżnieniu od Karpińskiego, za którym ma stać Grzegorz Schetyna manipuluje i mija się z prawdą. - Wszyscy stoimy za Tuskiem, a premier nie angażuje się osobiście w sprawy wyborów w regionach - podkreśla. Dodaje, że Palikot kreując konflikt między Schetyną a Tuskiem działa w swoim interesie ponieważ boi się porażki w wyborach na przewodniczącego partii w Lublinie.

TVN24, arb