Janusz Korwin-Mikke, kandydat na prezydenta popierany m.in. przez UPR znów szokuje. W rozmowie z TVP.Info stwierdził m.in. że kobiety powinny być pozbawione czynnego prawa wyborczego, a sekretarz stanu USA Hillary Clinton nazwał... trockistką. Jego zdaniem USA są dziś krajem socjalistycznym.
Korwin-Mikke przedstawiając swój program tłumaczył, że chce drastycznie zmniejszyć ilość urzędników w Polsce - według niego do zarządzania krajem wystarczyłoby sześć ministerstw. Chce również likwidacji podatku dochodowego, zrównoważenia budżetu, zniesienia obowiązkowych ubezpieczeń. - Ludzie poradzą sobie sami - przekonuje Korwin-Mikke. - Jeśli uznam, że państwo coś zrobi za mnie, to zatrudniam urzędnika. Pieniądze są rozkradane i przyznawane faworytom. To jedna wielka korupcja - dodaje.
Punktem odniesienia sa dla niego USA z XIX wieku. Dlaczego nie współczesne Stany? Bo, zdaniem kandydata, Stany Zjednoczone dziś "już się skończyły". - Hillary Clintonowa jest trockistką, na lewo od komunizmu - podkreśla kandydat na prezydenta.
Punktem odniesienia sa dla niego USA z XIX wieku. Dlaczego nie współczesne Stany? Bo, zdaniem kandydata, Stany Zjednoczone dziś "już się skończyły". - Hillary Clintonowa jest trockistką, na lewo od komunizmu - podkreśla kandydat na prezydenta.
Sondaże wyborcze dają Januszowi Korwinowi-Mikke szanse na uzyskanie 2-3 procent głosów w nadchodzących wyborach.
TVP.Info, arb