Za podróże zagraniczne posłów zapłaciliśmy już 6 milionów złotych

Za podróże zagraniczne posłów zapłaciliśmy już 6 milionów złotych

Dodano:   /  Zmieniono: 
5,8 mln zł kosztowały budżet państwa podróże zagraniczne posłów od początku tej kadencji Sejmu do połowy sierpnia. Posłowie - oprócz krajów Europy - wyjeżdżali m.in. do Brazylii, Indonezji, Kenii, Tunezji, Syrii, RPA, czy na Tajwan.
Na liście wyjazdów zagranicznych posłów odnotowano w tej kadencji 636 wyjazdów poselskich - indywidualnych bądź grupowych. W 2010 roku polscy posłowie obserwowali wybory prezydenckie na Ukrainie i parlamentarne w Tadżykistanie, wyjeżdżali m.in. na sesje lub posiedzenia komisji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy - (Londyn, Strasburg, Paryż, Ryga, Sankt Petersburg, Moskwa, Stambuł), w ramach Zgromadzenia Parlamentarnego NATO (Waszyngton, Neapol, Bruksela, Erewań, Tbilisi, Sarajewo) czy Zgromadzenia Unii Zachodnioeuropejskiej (Sewilla, Madryt, Ateny).

Na przełomie marca i kwietnia szóstka polskich posłów pojechała do stolicy Tajlandii - Bangkoku. Damian Raczkowski z PO, przewodniczący Parlamentarnej Grupy Polsko-Tajskiej relacjonował, że w parlamencie Tajlandii rozmawiał m.in. o udrożnieniu ruchu wizowego, czyli o możliwościach łatwiejszego uzyskiwania wiz przez polskich turystów wyjeżdżających do tego kraju, a także o wydłużeniu czasu obowiązywania tych wiz. - Dostałem niedawno informację, że MSZ Tajlandii pracuje nad polepszeniem warunków wizowych. To bardzo cieszy - dodał Raczkowski.

Brazylię odwiedzili w maju tego roku przedstawiciele Polsko-Brazylijskiej Grupy Parlamentarnej. - To była bardzo ważna wizyta, znakomita okazja, aby zdynamizować stosunki polsko-brazylijskie - ocenił szef Grupy Tomasz Nowak z PO. Posłowie byli m.in. w Rio de Janeiro, gdzie zorganizowano forum gospodarcze. - Polscy przedsiębiorcy spotkali się tam z brazylijskimi, firmy podpisały porozumienia. Chodzi nam o to, aby uruchomić dla Polski potencjał największego kraju Ameryki Południowej, a piątej gospodarki na świecie. Chcemy, żeby Polska była dla Brazylii strategicznym partnerem. Myślę, że nasza wizyta przysłużyła się temu. To kraj, który buduje całą infrastrukturę, ma ogromne zapotrzebowanie na inwestycje w dziedzinie górnictwa, kolejnictwa stoczni. To było naprawdę niesamowite - oglądać ten głód inwestycji - powiedział Nowak.

W lutym nasi parlamentarzyści złożyli wizytę studyjną w Kenii, zorganizowaną przez Polską Akcję Humanitarną (PAH). Odwiedzili m.in. - wybudowaną z polskich środków - szkołę w slumsach w Nairobi, a także centrum edukacji młodzieży. - Na dachu szkoły w Kawangare widziałam wiszące obok siebie dwie flagi - kenijską i polską; uczniowie szkoły nie dość, że wiedzieli dokładnie, gdzie leży Polska, to mówili, że szkoła wybudowana z polskich środków daje im szansę na lepsze życie - opowiadała posłanka Renata Bublewicz z PO w wywiadzie dla PAH. W 2009 roku Polska zrealizowała w Afryce 50 projektów pomocowych, m.in. edukacyjnych oraz dostarczania wody pitnej.

W grudniu ubiegłego roku do Tajpei na Tajwanie pojechała czwórka posłów na zaproszenie Tajwańsko-Polskiego Zespołu Parlamentarnego. - Pamiętam, że bardzo dużo rozmawialiśmy o zdrowiu - w naszej delegacji była dwójka lekarzy. Tajwan poradził sobie z budżetowym finansowaniem systemu ochrony zdrowia. Mają drożny system informatyczny, kartę chipową dla każdego pacjenta. A przypominam, że Tajwan ma 23 miliony mieszkańców, czyli niewiele mniej niż w Polsce - opowiadał Paweł Poncyljusz z PiS.

W listopadzie 2009 r. trójka posłów pojechała do Tunisu, na zaproszenie Tunezyjsko-Polskiej Grupy Parlamentarnej. - To była bardzo owocna wizyta. spotkaliśmy się z ministrami: spraw zagranicznych, gospodarki, sportu i turystyki. Rozmawialiśmy m.in. o promocji Polski w zakresie turystyki. Tunezyjczycy byli szczególne zainteresowani naszymi górami. Najprawdopodobniej na przełomie września i października delegacja tunezyjska przyjedzie do Zakopanego - tłumaczył Zbigniew Chmielowiec z PiS. Dodał, że Tunezja jest zainteresowana importem z Polski wędlin i mięsa drobiowego, w grę wchodzą też polskie inwestycje w dziedzinie produkcji materiałów budowlanych. - A ponieważ do Tunezji wyjeżdża rocznie 200 tysięcy Polaków, nasz ambasador bardzo zabiega o to, żeby z Polski do Tunezji importować któryś z gatunków piwa, bo teraz naszego piwa tam nie ma - podkreślił Chmielowiec.

W 2008 r. wyjazdy zagraniczne posłów kosztowały budżet 2,7 mln zł, w 2009 - 1,7 mln zł, w tym roku koszty te wyniosły już 1,02 miliona złotych.

PAP, arb