Zamiast świątecznej paczki kilkaset tysięcy Polaków przez Bożym Narodzeniem dostanie od pracodawcy wypowiedzenie. Wkrótce bez pracy będzie co piąty obywatel RP!
Bezrobocie na poziomie 18,8 proc. na koniec 2002 r., prognozowane w projekcie budżetu poprzedniego rządu, to tylko marzenie. Bez pracy będzie wkrótce co piąty, a może co czwarty Polak.
- Wysokie podatki, nieustająca wojna podjazdowa między urzędami skarbowymi a firmami, wysokie koszty pracy oraz monstrualna biurokracja - wskazuje przyczyny rosnącego bezrobocia Jerzy Małkowski, dyrektor biura ekspertów Business Center Club.
Obecna dekoniunktura gospodarcza przyspieszyła jedynie nieuchronny spadek zatrudnienia. W ciągu trzech kwartałów 2001 r. ponad dwa tysiące firm zgłosiło zamiar zwolnienia prawie 190 tys. pracowników - poinformował GUS. Pod koniec tego roku ta liczba może sięgnąć niemal 300 tys. Jest jeszcze rzesza osób, które stracą pracę poza systemem zwolnień grupowych.
Największe załamanie przeżywa branża motoryzacyjna budowlana. Nadto:
- W wielu sprywatyzowanych przedsiębiorstwach w tym roku kończą się zawarte przed trzema, czterema laty porozumienia socjalne inwestorów i pracowników. Pracodawcy na pewno wykorzystają to i zredukują zatrudnienie - przypomina Marek Komorowski, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
Na poprawę sytuacji na rynku pracy trudno liczyć, zwłaszcza że przedsiębiorcy tracą nie tylko możliwości i motywację do zatrudniania nowych osób, ale w ogóle do prowadzenia działalności gospodarczej. W tym roku roku niemal 44 proc. polskich firm przynosi właścicielom straty. W pierwszym półroczu 2001 r. do sądów wpłynęło 2861 wniosków o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstw, o 43 proc. więcej niż przed rokiem.
Krzysztof Trębski
Pełny tekst "Gwiazdki bezrobotnego" w najnowszym 990 numerze Wprost.
- Wysokie podatki, nieustająca wojna podjazdowa między urzędami skarbowymi a firmami, wysokie koszty pracy oraz monstrualna biurokracja - wskazuje przyczyny rosnącego bezrobocia Jerzy Małkowski, dyrektor biura ekspertów Business Center Club.
Obecna dekoniunktura gospodarcza przyspieszyła jedynie nieuchronny spadek zatrudnienia. W ciągu trzech kwartałów 2001 r. ponad dwa tysiące firm zgłosiło zamiar zwolnienia prawie 190 tys. pracowników - poinformował GUS. Pod koniec tego roku ta liczba może sięgnąć niemal 300 tys. Jest jeszcze rzesza osób, które stracą pracę poza systemem zwolnień grupowych.
Największe załamanie przeżywa branża motoryzacyjna budowlana. Nadto:
- W wielu sprywatyzowanych przedsiębiorstwach w tym roku kończą się zawarte przed trzema, czterema laty porozumienia socjalne inwestorów i pracowników. Pracodawcy na pewno wykorzystają to i zredukują zatrudnienie - przypomina Marek Komorowski, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
Na poprawę sytuacji na rynku pracy trudno liczyć, zwłaszcza że przedsiębiorcy tracą nie tylko możliwości i motywację do zatrudniania nowych osób, ale w ogóle do prowadzenia działalności gospodarczej. W tym roku roku niemal 44 proc. polskich firm przynosi właścicielom straty. W pierwszym półroczu 2001 r. do sądów wpłynęło 2861 wniosków o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstw, o 43 proc. więcej niż przed rokiem.
Krzysztof Trębski
Pełny tekst "Gwiazdki bezrobotnego" w najnowszym 990 numerze Wprost.