Klich: NATO nie zostawi Afganistanu, ale oczekuje wzajemności

Klich: NATO nie zostawi Afganistanu, ale oczekuje wzajemności

Dodano:   /  Zmieniono: 
Władze Afganistanu zaapelowały do NATO o wsparcie także po 2014 roku; sojusz oczekuje wysiłku ze strony Afgańczyków, np. w zwalczaniu korupcji - powiedział w sobotę minister obrony Bogdan Klich, który uczestniczy w szczycie NATO w Lizbonie.
- Władze afgańskie zaapelowały do Sojuszu, aby nie zostawiał Afganistanu samemu sobie po roku 2014 - powiedział Klich. W sobotę w  Lizbonie odbywa się sesja dotycząca misji w Afganistanie dowodzonych przez NATO Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa.

- Były wypowiedzi podkreślające potrzebę wysiłku ze strony afgańskiej. Jeżeli NATO wkłada wysiłek, to ważne, aby władze afgańskie wykonały choćby poważniejsze działania antykorupcyjne, albo żeby wprowadziły nowoczesne metody dobrego rządzenia. Jeśli NATO inwestuje wysiłek i życie żołnierzy, chce mieć po stronie afgańskiej wyraźne zmiany w sposobie kierowania państwem - powiedział Klich.

Na szczycie Sojusz przyjął dwie deklaracje dotyczące Afganistanu. Deklaracja o partnerstwie po roku 2014 określi, w jaki sposób Sojusz będzie wspierał Afganistan po zakończeniu misji bojowej. Drugi stwierdza, że ocena, gdzie odpowiedzialność może być przekazana, spoczywa na Afgańczykach i na ISAF.

Klich zaznaczył, że ocena, które prowincje mają być przekazane w  jakiej kolejności, nie będzie się opierać na kalendarzu, lecz na  wspólnej ocenie sytuacji w poszczególnych rejonach. - Nie ma w tej chwili żadnej precyzyjnej mapy drogowej, które prowincje w pierwszej kolejności, które w drugiej, które w kolejnych; to będzie wypracowywane po dzisiejszym szczycie - powiedział Klich.

pap, ps

 0

Czytaj także