Krajowy Związek Zawodowy Ratownictwa Medycznego chce pozwać do sądu dziennikarzy "GW" i Radia Łódź za zniesławienie pracowników pogotowia ratunkowego w Łodzi.
"Ten artykuł jest nieuczciwy wobec większości pracowników pogotowia. Jest nieuczciwe łączenie dwóch rzeczy: pośrednictwa między rodziną zmarłego i zakładem pogrzebowym, a domniemanym zabijaniem pacjentów. To rodzi niepotrzebną psychozę" - uważa przewodniczący związku i rzecznik łódzkiego pogotowia Tomasz Selder.
Inni pracownicy łódzkiego pogotowia nie chcą rozmawiać z dziennikarzami.
Selder przyznał, że już w nocy ze środy na czwartek załogi karetek spotkały się z agresją ze strony pacjentów.
Samorząd lekarski również niepokoi sposób przedstawienia przez media tej sprawy. Ich zdaniem, zwiększa to w społeczeństwie poczucie zagrożenia. Oskarżenia i ferowanie wyroków bez orzeczenia sądu jest groźne - uważają lekarze.
Samorząd zapowiada, że będzie bronić dobrego imienia lekarzy.
Zapowiada jednak wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do winnych. "Sprzedawanie przez lekarzy informacji o zgonach zakładom pogrzebowym jest naruszeniem zasad etyki lekarskiej i jeżeli takie zarzuty zostaną potwierdzone, samorząd lekarski wyciągnie w stosunku do winnych odpowiednie konsekwencje. Okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej już prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie" - napisali w oświadczeniu przedstawiciele najwyższych władz samorządu lekarskiego.
Podkreślili jednocześnie, że zarzut uśmiercania ludzi przez lekarzy ma zupełnie inny charakter; "Podejrzenie o zbrodnię, w dodatku wyjątkowo ohydną, musi być udowodnione. Zbrodniarze, jeśli tacy są, muszą być osądzeni i ukarani".
em, pap
Inni pracownicy łódzkiego pogotowia nie chcą rozmawiać z dziennikarzami.
Selder przyznał, że już w nocy ze środy na czwartek załogi karetek spotkały się z agresją ze strony pacjentów.
Samorząd lekarski również niepokoi sposób przedstawienia przez media tej sprawy. Ich zdaniem, zwiększa to w społeczeństwie poczucie zagrożenia. Oskarżenia i ferowanie wyroków bez orzeczenia sądu jest groźne - uważają lekarze.
Samorząd zapowiada, że będzie bronić dobrego imienia lekarzy.
Zapowiada jednak wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do winnych. "Sprzedawanie przez lekarzy informacji o zgonach zakładom pogrzebowym jest naruszeniem zasad etyki lekarskiej i jeżeli takie zarzuty zostaną potwierdzone, samorząd lekarski wyciągnie w stosunku do winnych odpowiednie konsekwencje. Okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej już prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie" - napisali w oświadczeniu przedstawiciele najwyższych władz samorządu lekarskiego.
Podkreślili jednocześnie, że zarzut uśmiercania ludzi przez lekarzy ma zupełnie inny charakter; "Podejrzenie o zbrodnię, w dodatku wyjątkowo ohydną, musi być udowodnione. Zbrodniarze, jeśli tacy są, muszą być osądzeni i ukarani".
em, pap