PO bliższa niż PiS realizacji marzenia o samodzielnym rządzeniu

PO bliższa niż PiS realizacji marzenia o samodzielnym rządzeniu

Dodano:   /  Zmieniono: 112
Lider PO, Donald Tusk (fot. A. Jagielak/Wprost
- W tej chwili PO, jak i PiS - na skutek zbiegu szeregu okoliczności, ale także i wysiłkiem wielu swoich członków, sympatyków, aktywistów czy przedstawicieli władz lokalnych - stały się dwoma największymi partiami - mówi socjolog dr Jarosław Flis w związku z 10-leciem Platformy Obywatelskiej. Z tych dwóch partii, jego zdaniem, to platforma jest bliżej realizacji marzenia o ponad 50-proc. poparciu.
Socjolog podkreśla przy tym, że 10 lat temu nie miały one zbyt mocnej pozycjik, a raczej były traktowane jako deski ratunku dla wszystkich po pokruszeniu AWS-u czy Unii Wolności.

Natomiast, jeżeli chodzi o Platformę Obywatelską, to są ciekawe takie dwa zjawiska.

Pierwsze to jest ewolucja wewnętrzna, to znaczy, że z partii, która odwoływała się bardzo gęsto do takich elementów antyestablishmentowych - nawet już w samej nazwie Platforma Obywatelska jest odwołanie do organizacji obywatelskiej - to jednak wszystko się utarło raczej w taką stronę, że po tym względem partia ta nie różni się niczym od pozostałych - co  najwyżej w stosunku do PSL jest mniej demokratyczna wewnętrznie w sensie realiów, nie zaś statutu.

W relacjach wewnętrznych PO charakteryzuje centralizacja oraz taki autorski charakter i niepodważalna pozycja Donalda Tuska.

Natomiast druga rzecz to jest kwestia funkcjonowania ideowego. I tutaj PO po 10 latach zajmuje teoretycznie mniej więcej to  samo miejsce, chociaż wykonany był taki istotny zygzak, tzn. przesunięcie punktu ciężkości z miejsca, które zajmowała Unia Wolności, trochę bardziej w prawo na osi w stosunku do  tradycji i spraw obyczajowych. Później nastąpiło jednak przesunięcie wyraźnie z powrotem w to samo miejsce, a kto wie, czy nie dalej w związku z olbrzymim rozrostem co do skali poparcia, wielkością i tym samym ogarnięciem coraz większej części elektoratu.

Platforma Obywatelska (w sensie ideowym - PAP) jest w prawie tym samym miejscu co na początku.

Funkcjonowanie PO jest bardzo udane w takim sensie, że pamiętając 2005 rok, gdy nie doszło do stworzenia koalicji PO-PiS, obydwie strony miały swoje marzenie, żeby zbudować partię na jakimś poziomie prawie 50 proc., to bez porównania bliżej tego marzenia jest - czy był w 2010 roku - Donald Tusk, a nie Jarosław Kaczyński.

pap, em,

 112

Czytaj także