– Od śmierci Przemysława Gosiewskiego w świętokrzyskiem były problemy. Trudno było zaprowadzić porządek – tak Joachim Brudziński tłumaczył nominację Beaty Kempy na przewodniczącą świętokrzyskich struktur Prawa i Sprawiedliwości.
Brudziński powiedział, że "skoro europoseł Włosowicz jest tak oburzony wobec tego ciepełka brukselskiego, w które obrasta, to niech złoży mandat". – My sobie z tym poradzimy – dodał. – Kempa doprowadzi do zjazdu w województwie. My w przeciwieństwie do PO nie uprawiamy szopki i nie ogłaszamy, że właśnie budujemy listy wyborcze – stwierdził Brudziński.
Pełnomocnik PiS w województwie świętokrzyskim, posłanka Beata Kempa uważa, że w regionalnych strukturach partii nie ma buntu. Jej zdaniem mówienie o rozpadzie partii w regionie jest " absolutnie nieuprawnione".
Banaś i Włosowicz oświadczyli w czwartek, że decyzja Komitetu Politycznego PiS o rozwiązaniu świętokrzyskiego zarządu partii jest dla nich nie do zaakceptowania. Ogłosili to podczas kieleckiej konferencji prasowej posłanki Kempy. - Tych dwóch panów zastępuje cała rzesza wspaniałych działaczy, którzy potrafią działać w terenie, a to jest bardzo ważne, bo dzisiaj trzeba pójść z przekazem bezpośrednio do ludzi - oceniła Kempa.
pap, ps, tvn24
