"Sikorskiego zniechęciło 12 minut spaceru"

"Sikorskiego zniechęciło 12 minut spaceru"

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Ryszard Czarnecki (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Ministrowi Sikorskiemu najwyraźniej idzie pod górkę. Ostatnie kilka dni udowodniło, że albo facet ma straszliwego niefarta albo (...) jego resort zarządzany jest przez anarchistów - pisze na blogu europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
Czarnecki pisze, że "najpierw Rosjanie usunęli tablicę oddającą hołd Polakom, którzy zginęli 10 kwietnia, kompletnie mając w nosie rzekome ocieplenie relacji między Moskwą a Warszawą". - Potem szybko okazało się, że o fakcie ich niezgody na tę tablicę wielokrotnie informowali MSZ, a wreszcie cztery dni później nikt z kierownictwa MSZ-u nie był łaskaw pofatygować się na specjalnie zwołane posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP - dodaje.

Europoseł zaznacza, że "zwołano je, aby omówić sprawę ukradzionej przez Rosjan tablicy". - Tymczasem z Alei Szucha w Warszawie na piechotę do Sejmu można dojść w 12 minut, a idąc bardzo wolno 19. Ta odległość zniechęciła widać nie tylko Sikorskiego, ale też wszystkich jego zastępców - ironizuje Czarnecki i dodaje: - Zamiast więc żywego reprezentanta MSZ z tego resortu dobiegł tylko cienki pisk kompletnej niewydolności organizacyjnej, logistycznej i politycznej. Ale akurat to nie nowina.

ps

 1

Czytaj także