Dwaj chłopcy zostali ranni w wyniku wybuchu starego ula, który wrzucili do ognia w czasie prac porządkowych w miejscowości Piotrawin na Lubelszczyźnie.
Policja podejrzewa, że w ulu był materiał wybuchowy.
Chłopcy mają 15 i 19 lat. Zostali przewiezieni do szpitala w Lublinie. "W ich ciałach znajdowały się liczne metalowe odłamki po wybuchu" - powiedział Zenon Bernat komendant komisariatu policji w Niemcach.
Stan chłopców lekarze określają jako stabilny. Przeszli skomplikowane operacje. Ich życiu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo.
Chłopcy pomagali swojemu wujowi w pracach porządkowych w sadzie. Grabili liście i palili w ognisku stare gałęzie. Do ognia wrzucili osiemdziesięcioletni ul. Po chwili ul wybuchł.
"Podejrzewamy, że w ulu był jakiś materiał wybuchowy. Przybyli na miejsce pirotechnicy znaleźli zapalnik od granatu i granat. Trudno jeszcze powiedzieć jak są one stare. To wykażą ekspertyzy. Wciąż wyjaśniamy okoliczności zdarzenia" - mówi Bernat.
les, pap
Chłopcy mają 15 i 19 lat. Zostali przewiezieni do szpitala w Lublinie. "W ich ciałach znajdowały się liczne metalowe odłamki po wybuchu" - powiedział Zenon Bernat komendant komisariatu policji w Niemcach.
Stan chłopców lekarze określają jako stabilny. Przeszli skomplikowane operacje. Ich życiu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo.
Chłopcy pomagali swojemu wujowi w pracach porządkowych w sadzie. Grabili liście i palili w ognisku stare gałęzie. Do ognia wrzucili osiemdziesięcioletni ul. Po chwili ul wybuchł.
"Podejrzewamy, że w ulu był jakiś materiał wybuchowy. Przybyli na miejsce pirotechnicy znaleźli zapalnik od granatu i granat. Trudno jeszcze powiedzieć jak są one stare. To wykażą ekspertyzy. Wciąż wyjaśniamy okoliczności zdarzenia" - mówi Bernat.
les, pap