Kaczyński: rodzice chcą mieć dzieci, a państwo ich zniechęca

Kaczyński: rodzice chcą mieć dzieci, a państwo ich zniechęca

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Jarosław Kaczyński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ostrzegł, że liczba rodzin wielodzietnych w Polsce będzie się zmniejszać. - Musimy się temu przeciwstawić - oświadczył. Dlatego właśnie PiS proponuje m.in. kartę rodziny wielodzietnej i propozycje zmian w systemie podatkowym.

- 40 proc. rodzin wielodzietnych znajduje się dziś w sferze ubóstwa. Czyli to jest dwa razy więcej niż przeciętna w kraju. I temu trzeba zapobiegać - przekonywał Kaczyński. Prezes PiS wyliczał, że rodzin z co najmniej trójką dzieci jest w Polsce obecnie 1,5 mln. - Wedle obliczeń za dwadzieścia kilka lat ma być już tylko 1,2 mln. To jest element procesu depopulacji i musimy się temu przeciwstawić - tłumaczył prezes PiS. Według niego wiele rodzin chce mieć dużo dzieci, bo - jak mówił - jest to "potrzeba emocjonalna i bardzo piękna". Dlatego - zdaniem Kaczyńskiego - państwo powinno służyć tej potrzebie, a nie zniechęcać do tego. - Oczywiście ta sfera zniechęcenia jest bardzo szeroka - zaznaczył prezes PiS.

Kaczyński przedstawił jednocześnie propozycje jakie jego partia ma dla rodzin. PiS chce wprowadzić m.in. kartę rodziny wielodzietnej. - To taka karta, która rodzinę wielodzietną - a więc to jest taka rodzina, która ma co najmniej troje dzieci - uprawnia do bezpłatnego korzystania albo z bardzo dużymi ulgami z komunikacji miejskiej, z różnego rodzaju instytucji kulturalnych, sportowych, rozrywkowych, etc. - tłumaczył szef PiS. Druga propozycja PiS zakłada możliwość wspólnego opodatkowania. - Nie na zasadzie, że to jest iloraz zależny od ilości dzieci. Na to nas w tym momencie nie stać. Ale można ten iloraz nieustannie zwiększać, czyli dajmy na to o połowę przy każdym dziecku - najpierw dwoje, później dwa i pół, trzy i pół - mówił. Dodał, że rozwiązanie takie jest stosowane w wielu krajach europejskich, np. we Francji, i daje pozytywne rezultaty.

Prezes PiS wymienił także propozycję lokaty dla każdego dziecka. - Mówię o tym na końcu, bo nie wiadomo, kiedy się pierwsze dziecko rodzi, czy to będzie rodzina wielodzietna. Ale taka nawet niewielka lokata, która jest nienaruszalna do pełnoletniości, to jest ten dar ze strony państwa, a z drugiej strony to jest także pewna zachęta do oszczędzania dla rodziców, jeśli będą mieli tego rodzaju możliwość - tłumaczył. - To będzie też sygnał, że państwo się tym interesuje i że państwo chce, by w Polsce rodzin wielodzietnych było wiele, że państwo to powołanie, pasję szanuje i popiera w interesie rodzin, dzieci, i naszej wspólnoty narodowej, która powinna się rozwijać, a nie zwijać - podkreślał.

PAP, arb

 5

Czytaj także