Skala korupcji w MSWiA rekordowa? "To może być największa łapówka wykryta przez CBA"

Skala korupcji w MSWiA rekordowa? "To może być największa łapówka wykryta przez CBA"

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Skala korupcji w MSWiA może sięgać milionów (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Skala korupcji w sprawie projektów informatycznych MSWiA może być większa niż zarzucane dziś 211 tysięcy złotych; może sięgać milionów - oświadczył rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Zbigniew Jaskólski. Sąd zdecydował o aresztowaniu byłego dyrektora Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, jego żony oraz szefa firmy, podejrzanego o wręczenie mu łapówki za wygraną w przetargu dotyczącym informatyzacji resortu. CBA rozważa kontrolę tego typu przetargów w innych resortach.
- Może to być największa kwota łapówki wykrytej przez CBA - dodał rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński. Jaskólski zastrzegł, że dotychczas postawione zarzuty mówią o 211 tys. zł łapówki, zaś "sprawa milionów" wymaga jeszcze weryfikacji. Poinformował, że  zabezpieczono już majątek podejrzanych wart kilkadziesiąt tys. zł.

Jak poinformował rzecznik warszawskiej prokuratury apelacyjnej, która wraz z CBA bada sprawę korupcji przy przetargu dotyczącym informatyzacji MSWiA, sąd przychylił się do  wszystkich wniosków prokuratury i zdecydował o aresztowaniu trzech z  sześciu podejrzanych.

Siedem osób zatrzymano

Prokurator uściślił też, że w sprawie tej CBA zatrzymało siedem osób - dwóch oficerów policji: byłego dyrektora Centrum Projektów Informatycznych (CPI) MSWiA Andrzeja M., jego zastępcę Piotra K., pracownicę wydziału promocji projektów informatycznych, szefa firmy, która wygrała przetarg - Janusza J. oraz trzech członków rodziny M., w  tym jego żonę. Jednemu z bliskich byłego dyrektora MSWiA nie przedstawiono jednak zarzutu ze względu na jego zły stan zdrowia.

Żona odpowie za pranie brudnych pieniędzy

Najpoważniejsze zarzuty - dotyczące przyjęcia i wręczenia łapówki w  wysokości 211 tys. zł - usłyszeli Andrzej M. i Janusz J. Grozi im do 12 lat więzienia. Z kolei żona byłego dyrektora MSWiA odpowie za pranie brudnych pieniędzy, czyli ukrywanie łapówki - grozi jej do 10 lat więzienia. Jaskólski powiedział, że były zastępca dyrektora usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień; ujawnił bowiem M. informacje dotyczące przetargu, gdy nie był on już szefem CPI. Taki sam zarzut usłyszała pracownica wydziału promocji.

Dałeś łapówkę? Zgłoś się

Prokuratura i CBA zaapelowały, by zgłaszały się do nich osoby, które wiedzą o tym, że podejrzany o korupcję przy przetargach były dyrektor CPI żądał łapówek także w innych sprawach. - Osobom, które ujawnią, że same te łapówki wręczały, aby wygrać przetarg, nie będą wymierzone kary, jeśli ujawnią wszystkie okoliczności sprawy - zapewnił Jaskólski.

Kontrole w innych ministerstwach?

Dobrzyński poinformował, że do CBA wciąż napływają informacje dotyczące nieprawidłowości, do których mogło dochodzić przy innych przetargach dotyczących informatyzacji. Nie chciał jednak ujawnić, o  jakie sprawy chodzi. - Szef CBA Paweł Wojtunik w najbliższych dniach podejmie decyzję, czy  wszczęte zostaną inne kontrole doraźne przetargów publicznych, realizowanych nie tylko przez resort spraw wewnętrznych - dodał Dobrzyński.

Jak zarobić a się nie narobić

 

Do zatrzymań w tej sprawie doszło w środę. Były dyrektor CPI i jego zastępca pracowali w ministerstwie w latach 2008-2010; byli oddelegowani z Komendy Głównej Policji i do chwili zatrzymania pracowali tam w  biurach logistycznych. M. został zwolniony z MSWiA w 2010 r. przez obecnego szefa resortu Jerzego Millera. Minister tłumaczył, że przyczyną tej decyzji były wyniki pracy byłego dyrektora.

Z kolei szef policji Andrzej Matejuk zapowiadał, że  obaj oficerowie po usłyszeniu zarzutów zostaną zawieszeni w pełnionych czynnościach, a jeśli się one potwierdzą - zwolnieni dyscyplinarnie.

zew, PAP

 14

Czytaj także