Abp Ziółek dostał mirrę, kadzidło i złoto. Trzech Króli w Łodzi

Abp Ziółek dostał mirrę, kadzidło i złoto. Trzech Króli w Łodzi

Piotrkowską przeszło 2000 uczestników świątecznego orszaku (fot. Newspix)
Prawie 2 tysiące osób wzięło udział w festynie zorganizowanym w święto Trzech Króli w Łodzi. Jego najważniejszymi elementami były kolorowy Orszak Trzech Króli, który przeszedł ul. Piotrkowską oraz koncert kolęd w wykonaniu Trubadurów.
- Święto Trzech Króli w Polsce ma bardzo doniosłe znaczenie. To, co dziś przeżyliśmy pomaga bliżej odkryć tajemnicę objawienia się Boga. Trzej Królowie czy Mędrcy ze Wschodu byli przedstawicielami świata pogan, nie byli synami narodu wybranego. My wszyscy idziemy ich śladem, bo to oni złożyli pokłon Chrystusowi - powiedział metropolita łódzki abp Władysław Ziółek. Dodał, że obchody święta Trzech Króli zbliżają ludzi; spotkają się dzięki nim ludzie nauki, przedstawiciele władz samorządowych, ludzie starsi i młodzież.

Łódzki festyn rozpoczęła msza św., po zakończeniu której uformował się kolorowy orszak, który ulicą Piotrkowską przeszedł na plac przy łódzkiej archikatedrze. Uczestnicy przemarszu śpiewali kolędy i mogli obejrzeć krótkie występy teatralne związane ze świętem.

Organizatorzy festynu rozdawali maszerującym śpiewniki z kolędami, a także złote korony z papieru. Przed archikatedrą rektorzy największych łódzkich uczelni publicznych: Uniwersytetu Łódzkiego, Uniwersytetu Medycznego i Politechniki Łódzkiej, grając rolę Mędrców ze Wschodu, złożyli na ręce abp Ziółka mirrę, kadzidło i złoto. Oprócz złożenia darów - w ramach festynu - odbył się koncert kolęd w wykonaniu zespołu Trubadurzy.

Jerzy Kropiwnicki - przewodniczący rady naczelnej stowarzyszenia "Powrót Trzech Króli", które było organizatorem festynu - wyraził przekonanie, że takie imprezy pozwolą przywrócić zwyczaje, które niegdyś towarzyszyły świętu Trzech Króli.

zew, PAP

Czytaj także

 1
  • Zuza IP
    Nie Ziółko tylko Ziółek. Macie to w depeszy PAP, wy baranki... boże.

    Czytaj także