BBN monitoruje sprawę płk. Przybyła dla Komorowskiego

BBN monitoruje sprawę płk. Przybyła dla Komorowskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bronisław Komorowski (fot. prezydent.pl) 
Prezydent Bronisław Komorowski zlecił szefowi BBN Stanisławowi Koziejowi monitorowanie sytuacji w związku z próbą samobójczą podjętą przez prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Mikołaj Przybył w czasie przerwy w konferencji prasowej poświęconej m.in. kwestii inwigilacji dziennikarzy w sprawie dotyczącej przecieków do mediów w śledztwie smoleńskim. "Prezydent Bronisław Komorowski jest zaniepokojony zdarzeniem w Poznaniu" - napisała w komunikacie Kancelaria Prezydenta.

Kancelaria Prezydenta podkreśla, że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej, któremu prezydent zlecił monitorowanie sytuacji, pozostaje w kontakcie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem i ministrem obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem. Szefowa prezydenckiego biura prasowego poinformowała, że prezydent rozmawiał na temat zdarzenia w Poznaniu z prokuratorem generalnym. Dodała, że Bronisław Komorowski miał też w planach rozmowę z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem na temat samobójczej próby płk. Przybyła.

Do próby samobójczej prokuratora doszło po konferencji dotyczącej śledztwa w sprawie przecieku do mediów z postępowania dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Oświadczenie pułkownika miało związek m.in. z tym, że po południu prokurator generalny Andrzej Seremet miał ogłosić swe decyzje w sprawie prokuratorów wojskowych z Poznania, którzy według mediów bez koniecznej decyzji sądu chcieli, aby teleoperatorzy ujawnili im esemesy dziennikarzy. Prokurator generalny miał zapoznać się z wynikami kontroli działań poznańskiej prokuratury wojskowej w tym śledztwie. Według "Gazety Wyborczej" prokuratura ta sześć razy złamała prawo, żądając, by operatorzy sieci komórkowych ujawnili jej treść esemesów dziennikarzy oraz prokuratorów. Operatorzy tych danych nie udostępnili, ponieważ tajemnicę korespondencji można uchylić tylko za zgodą sądu, której w tej sprawie nie było.

Przybył w wygłoszonym przez siebie oświadczeniu zapewnił, że w  śledztwie nie było żadnych nieprawidłowości, a dziennikarze, piszący o  tym, że prokuratura wojskowa złamała prawo, zostali zmanipulowani. Podkreślił również, że manipulacja dziennikarzy wynikała z faktu, iż prokuratura "prowadzi bardzo poważne śledztwo związane z przestępczością zorganizowaną w Wojsku Polskim".

Czytaj więcej na Wprost.pl:

Oświadczenie płk. Mikołaja Przybyła

Szef MSW po próbie samobójczej: będziemy działać szybko i rzetelnie

Dramat w Poznaniu. Prokurator wojskowy strzelił sobie w głowę

"Napisałem prawdę, ale czuję się winny". Dziennikarz "Wyborczej" o próbie samobójczej pułkownika

Rozenek: zwołać komisję w sprawie płk. Przybyła. Niesiołowski: nie róbmy awantury

Prokurator Przybył przeżył próbę samobójczą

Seremet: płk Przybył nie miał racji

"Mieszkanie i auto prokuratora Przybyła były celami ataków"

PiS: dlaczego Przybył chciał się zabić? Niech PiS to wyjaśni

Ziobro: odwołać szefa prokuratorów wojskowych

PAP, arb