Wiceprzewodniczący PJN ubolewa na Twitterze, że jego partia nie cieszy się tak dużym zainteresowaniem mediów jak Ruch Palikota, a przede wszystkim jego lider - Janusz Palikot. "Boże daj PJN-owi jeden dzień z tyloma zaproszeniami od dziennikarzy do pogaduszek, jak ma dziś Palikot, a ślubuję, że będziemy mieli (poparcie) 10 procent" - deklaruje Migalski.
Eurodeputowany zwraca przy tym uwagę dziennikarzom, że to oni tworzą fenomen Janusza Palikota. "I ponoszą odpowiedzialność za wszystkie jego świństwa" - dodaje Migalski.
arb
